Tragiczne zdarzenie w rejonie ulicy 23 Marca wstrząsnęło lokalną społecznością oraz służbami miejskimi. Wyprawa do lasu komunalnego ukazała mroczne oblicze braku odpowiedzialności, którego ofiarą padło bezbronne zwierzę. Przeczytaj, jakie konsekwencje może mieć chwila nieuwagi podczas zimowego spaceru z pupilem.
Władze Sopotu oraz poruszeni mieszkańcy alarmują o narastającym problemie w pobliskich lasach. Ostatnie dni przyniosły dowody na to, że dzika przyroda przegrywa w starciu z domowymi czworonogami. Sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji i zrozumienia powagi obowiązujących przepisów.
Pracownicy Działu Zieleni sopockiego ZDiZ dokonali w środę makabrycznego odkrycia w pobliżu kompostownika przy ul. 23 Marca. Na miejscu znaleźli ciężko ranną, dotkliwie pogryzioną łanię, która nie miała szans na przeżycie. Obrażenia były na tyle rozległe, że wezwany weterynarz musiał podjąć decyzję o skróceniu cierpień zwierzęcia.
Świadkiem brutalnego ataku była również jedna z mieszkanek Sopotu, która zauważyła ślady krwi prowadzące w głąb lasu. Według jej relacji, za tragiczne zdarzenie odpowiada duży pies rasy hovawart, który bez nadzoru biegał po leśnych ścieżkach. Właścicielka czworonoga nie zareagowała na sytuację, co zmusiło kobietę do powiadomienia straży miejskiej.
Przedstawiciele ZDiZ podkreślają, że zima to dla dzikich zwierząt czas walki o przetrwanie, a osłabione sarny i jelenie nie mają sił na ucieczkę. Ataki domowych psów nie wynikają z głodu czy naturalnego łańcucha pokarmowego, lecz z instynktu pogoni i zabawy. Największe zagrożenie stwarzają zwierzęta, które nie reagują na przywołanie i pozostają poza kontrolą opiekuna.
Służby przypominają, że zgodnie z Ustawą o lasach obowiązuje tam bezwzględny zakaz puszczania psów luzem. Przepis ten ma na celu ochronę mieszkańców lasu przed płoszeniem, ściganiem i okaleczaniem przez domowe czworonogi. Każdy właściciel ma obowiązek prowadzenia psa na smyczy, szczególnie w trudnych warunkach zimowych.
Mieszkańcy Sopotu apelują do innych właścicieli dużych psów o rozwagę i unikanie puszczania ich wolno w miejscach bytowania dzikiej zwierzyny. Brak wyobraźni może prowadzić do kolejnych tragicznych incydentów, których można uniknąć dzięki zwykłej smyczy. To nie tylko kwestia prawa, ale przede wszystkim empatii wobec osłabionych mieszkańców lasu.
Las komunalny jest miejscem wypoczynku dla wszystkich, jednak wymaga przestrzegania określonych zasad współżycia. Dbajmy o to, aby każda wizyta w lesie była bezpieczna zarówno dla nas, jak i dla żyjących tam zwierząt. Twoja odpowiedzialność może uratować życie bezbronnym stworzeniom.
[ZT]39605[/ZT]
1 0
Dlaczego zdjęcie przedstawia sarnę, skoro artykuł jest o łani?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz