Szef krakowskiego Archiwum X, Eryk Stasielak, poinformował o nowych czynnościach w śledztwie dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek. W wyniku ostatniego apelu organów ścigania pojawili się nowi świadkowie, którzy są obecnie przesłuchiwani. Prokuratura odniosła się również do spekulacji łączących sprawę z Zatoką Sztuki.
Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie, w rozmowie "Faktem" potwierdził, że śledztwo w sprawie zaginięcia gdańszczanki jest w toku, a ostatnie działania przynoszą skutki procesowe. Prokurator podkreślił, że apel o zgłaszanie się osób posiadających wiedzę na temat zdarzenia spotkał się z odzewem.
– Przesłuchujemy teraz świadków w sprawie Iwony Wieczorek, także nowych świadków, którzy ostatnio się pojawili – przekazał Stasielak na łamach Faktu.
Zaznaczył, że śledczy „budują śledztwo” i wykonują niezbędne czynności, jednak na obecnym etapie nie można przesądzać o ostatecznym rezultacie. Wyjaśnienie sprawy wymaga czasu i cierpliwości.
[ZT]38809[/ZT]
W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia łączące ostatnie działania śledczych z wydaniem pod koniec stycznia 2026 roku listu gończego za byłym szefem sopockiej Zatoki Sztuki. Eryk Stasielak zdementował jednak bezpośredni związek między tymi dwoma procedurami.
– Wersja Zatoki Sztuki jest jedną z wielu, która jest brana przez nas pod uwagę, ale nie łączyłbym wydania listu gończego z naszym postępowaniem – wyjaśnił prokurator.
Podkreślił, że list gończy dotyczy innej sprawy, a śledczy z Archiwum X nie ograniczają się do myślenia tunelowego. Wszystkie wersje śledcze, w tym ta dotycząca Zatoki Sztuki, są analizowane równolegle.
[ZT]38716[/ZT]
Spekulacje wiązały się m.in. z postacią Krystiana W., ps. "Krystek", skazanego na 15 lat więzienia za przestępstwa seksualne. Sugerowano, że mógł on przekazać służbom nowe informacje. Według nieoficjalnych ustaleń prokuratura nie prowadzi obecnie intensywnych czynności z udziałem "Krystka". Badany jest natomiast nowy wątek dotyczący firmy sprzątającej, która w dniu zaginięcia 19-latki wykonywała prace w rejonie, gdzie widziano ją po raz ostatni.
Sprawa dotyczy wydarzeń z nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-letnia wówczas Iwona Wieczorek bawiła się w jednym z sopockich klubów. Po kłótni ze znajomymi opuściła lokal i postanowiła wrócić pieszo do domu w Gdańsku. Ostatni ślad po kobiecie zarejestrowano przy wejściu na plażę w gdańskim Jelitkowie. Od tamtej pory jej los pozostaje nieznany.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz