Sopot pożegnał jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc spotkań na mapie dolnego tarasu miasta. Po kilku latach intensywnej obecności w życiu mieszkańców i turystów, popularny lokal przy Monciaku zamknął swoje drzwi na stałe. Decyzja o zakończeniu działalności zapadła nagle, pozostawiając stałych bywalców w dużym zaskoczeniu.
Wraz z początkiem lutego z gastronomicznego krajobrazu Sopotu zniknął punkt, który dla wielu był obowiązkowym przystankiem podczas wieczornych spacerów. Miejsce to łączyło w sobie pasję do rzemieślniczego piwa z autorską kuchnią, zdobywając przy tym prestiżowe nagrody. Choć lokalizacja przy ul. Bohaterów Monte Cassino 5/U2 tętniła życiem przez ostatnie lata, dziś już z tego miejsca nie skorzystamy.

Z dniem 1 lutego 2026 roku No.5 Beerbar & Coffehouse oficjalnie przestał funkcjonować. Lokal ten działał przy najpopularniejszym sopockim deptaku od lutego 2019 roku, kontynuując w nowoczesny sposób tradycje dawnego klubu z lat 90. Za sukcesem tego miejsca stał Erik Hurless, który postawił na połączenie dwudziestu kranów z piwem kraftowym oraz wysokiej jakości menu w stylu amerykańskim.
Właściciel od początku dbał o to, by każda pozycja w karcie była przygotowywana od podstaw, bez użycia mrożonek czy półproduktów. Własne pieczywo, sosy, a nawet autorski ketchup z dodatkiem piwa stały się znakiem rozpoznawczym lokalu. Pasja do gotowania i dbałość o detale sprawiły, że bar szybko zyskał renomę wykraczającą poza granice Trójmiasta.

No.5 nie był jedynie miejscem, gdzie można było dobrze zjeść i napić się rzemieślniczego trunku. Bar regularnie organizował wydarzenia integrujące lokalną społeczność, takie jak chociażby popularne giełdy płyt winylowych. To tutaj kultura muzyczna spotykała się z industrialnym designem wnętrza, zaprojektowanego przez cenioną sopocką pracownię PB/STUDIO.
Najwyższym uznaniem dla działalności Erika Hurlessa było zwycięstwo w konkursie Sopockie Perły w 2024 roku. Lokal zajął wtedy pierwsze miejsce w kategorii kulinaria, pokonując silną konkurencję.
Zamknięcie No.5 Beerbar & Coffehouse to duża strata dla sopockiej gastronomii, która stawia na jakość i autorskie koncepty. Na ten moment nie są znane dalsze plany właściciela ani przyszłość lokalu przy Monciaku. Miłośnikom "Piątki" pozostają wspomnienia o wyjątkowej atmosferze i smaku amerykańskiej kuchni. Kurort traci miejsce, które przez lata definiowało nowoczesne oblicze ulicy Bohaterów Monte Cassino.
::news{"type":"see-also","item":"38707"}
12 1
Tej lokalizacji znacznie bliżej do górnego tarasu niż dolnego jak napisano w tytule.
Sopot dzielimy na górny i dolny skarpą sopocką lub linią kolejową, w obu przypadkach lokal ten znajdował się w górnej części.
8 6
Nie ,ceny odstraszaly, miejsce nieciekawie.
10 2
Ten konkurs “Sopockie Perły”, to ustawka, ten lokal i wielu innych laureatów, nie wszyscy oczywiście, ale większość, przy prawdziwych sopockich perłach to nigdy nie stali, kolesiostwo ma się nadal dobrze w Sopocie!
6 3
To nie był dobrze prowadzony lokal. Zabrakło muzyki na żywo, regularnych występów, transmisji sportowych, pomysłów na "eventy", które przyciągną lokalsów. Piwo i jedzenie OK, ale to za mało.
18 0
Monciak umiera, nie od dziś. Gdańsk zabrał turystów na piękną starówkę. A na BMC same kebaby i żabki, nawet Plac Przyjaciół Sopotu po renowacji nie zachwyca. Molo rozpada się z każdej strony( atrakcja na 1,5h). W sezonie więcej osób bezdomnych co zafundował Caritas. O straszącym wielkością i pustkami dworcu PKP nie będę już wspominał. Szkoda mi tylko Sopotu bo był naprawdę piękny w latach 90. Teraz straszy. Wpadł w niewłaściwe ręce.
12 4
Dlaczego nikt nie podpisuje się pod tym artykułem? Przecież to była knajpa dla Niemców i Norwegów. Ceny z kosmosu, a anonimowy autor pisze o jakiejś wielkiej stracie dla mieszkańców. Stratą dla mieszkańców to było uniemożliwienie prowadzenia działalności Panu Stanisławowi w jego barach Elita i Sherlock na ul. Podjazd.
4 3
akurat tego miejsca absolutnie mi nie żal, bardzo nieprzyjemnie kiedyś zostałam potraktowana. karma:)))))
0 2
Nie rozumiesz pojęcia karmy. Poza tym kierując się Twoją logiką, radość z czyjegoś nieszczęścia (którą ewidentnie prezentujesz), sprowadzi na Ciebie również nieszczęście.
Ktoś stracił pracę, być może ktoś ma problemu finansowe (tego nie wiem). Naprawdę nie wiem z czego się tutaj cieszyć.
3 0
To nie był ciekawy lokal - nie będę tęsknić.
0 2
A które lokale w Sopocie są "ciekawe" Twoim zdaniem ?
0 3
Szkoda, fajne miejsce z klasą i miłą atmosferą. Co jakiś czas odwiedzałem i będzie mi go bardzo brakowało. W sumie to nie bardzo mam już gdzie w Sopocie chodzić na koktajle.
0 0
To napij się w domu, najlepsze mleczne z owocami i jakie zdrowe. Ty to masz dylematy, doprawdy nie wiem czy śmiać się czy płakać ?
0 3
Lokal był naprawdę fajny. Rzeczywiście drogi, ale pod względem wystroju, klimatu i jedzenia napewno ścisła czołówka sopockiej gastronomii. Bardzo szkoda.
2 0
jak ktos mowi ze to drogi lokal to chyba nigdy nie byl nigdzie, standardowe ceny dla craftowych piw z nalewaka jak w calej reszcie ~20 podobnych lokali w trojmiescie ( przy czym number5 wyroznial sie ofertą gastro i wystrojem wsrod konkurentow )
mega szkoda ze znika z mapy sopotu, jedno z niewielu miejsc gdzie mozna bylo zaprosic kogos na piwo z gdyni lub gdanska, jedno z niewielu miejsc ktore realnie bylo miejscem spotkan a nie smażalnią schabowego pod turyste
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz