Zamknij

Co dalej z napisem „MOLO”? Prezydentka Sopotu: „Nie chcemy, żeby zniknął zupełnie z przestrzeni miasta”

. 18:45, 23.01.2026 Aktualizacja: 12:11, 23.01.2026
Skomentuj Co dalej z napisem „MOLO”? Prezydentka Sopotu: „Nie chcemy, żeby zniknął zupełnie" Fot. esopot.pl

Zmiany na wejściu na najsłynniejsze polskie molo są przesądzone – w 2026 roku brama prowadząca na Skwer Kuracyjny przejdzie remont, a obecny, masywny szyld „MOLO” zostanie zastąpiony odtworzonym neonem „Molo” inspirowanym falami. Ale w ostatnich dniach coraz więcej emocji budzi nie samo to, co pojawi się nad bramą, tylko pytanie: co stanie się z dotychczasowym napisem po demontażu?

I tu ważna wiadomość: miasto nie chce go po prostu wyrzucić. W czwartek, 22 stycznia, do sprawy odniosła się prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, potwierdzając, że wymiana szyldu jest elementem większego projektu realizowanego pod nadzorem konserwatora zabytków.

„Wymieniony będzie także ten napis na ten, który był w latach 60. Wszystko oczywiście jest realizowane pod opieką konserwatora zabytku miasta Sopotu. Wiem, że dużo dyskusji wywołała kwestia tego napisu, który jest obecnie” – powiedziała prezydentka.

Słowa te są istotne, bo pokazują, że temat dotyka nie tylko estetyki. Dla części mieszkańców napis „MOLO” to relikt epoki i element socrealistycznej stylistyki, ale dla innych, kawałek miejskiej pamięci: znak, który przez dekady witał turystów i sopocian w drodze na spacer w kierunku zatoki.

Napis trafi do artystów? Miasto zbiera inspiracje

Najciekawszy fragment wypowiedzi dotyczył jednak przyszłości demontowanego elementu. Prezydentka nie ukrywa: decyzja będzie zależeć od tego, w jakim stanie technicznym będzie szyld po demontażu, ale priorytet jest jeden: zachować go w przestrzeni miasta w jakiejś formie.

"Zobaczymy, w jakim stanie będzie po demontażu, ale chciałabym wykorzystać go gdzieś w przestrzeni miejskiej czy na potrzeby artystów, więc zachęcam też Państwa do zgłaszania pomysłów, może we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych, może z lokalnymi tutaj artystami, a może mają Państwo jakiś inny pomysł”.

Jak dodała, miasto już teraz zbiera propozycje mieszkańców i chce, by napis po zdjęciu z bramy nie zniknął bez śladu:

„Zbieramy te wszystkie inspiracje. Oczywiście to będzie także zależało od tego, w jakim stanie będzie ten napis po demontażu, ale nie chcemy, żeby zniknął zupełnie z przestrzeni miasta”.

Co możemy zrobić z „MOLO”?

Ważny element miejskiego krajobrazu przechodzi do historii, ale jednocześnie dostaje szansę na drugie życie. I właśnie dlatego temat rozgrzewa lokalne dyskusje. Skoro władze miasta mówią wprost: „zgłaszajcie pomysły”, to my – jako lokalny portal – do tego zachęcamy. Bo napis „MOLO” może stać się:

  • miejską instalacją artystyczną,
  • elementem mini-wystawy o historii mola ,
  • częścią scenografii wydarzeń plenerowych lub festiwali,
  • „fotopunktem” – miejscem do zdjęć, które byłoby alternatywą dla tłoku przy samej bramie,
  • materiałem do projektu studentów ASP lub lokalnych artystów, którzy mogliby przetworzyć go w nową rzeźbę lub obiekt sztuki użytkowej.

Możliwości jest więcej i właśnie na tym polega siła takich miejskich historii. Jeśli macie pomysły, gdzie i jak można wykorzystać stary napis „MOLO” po demontażu, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.

[ZT]38782[/ZT]

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%