Wczoraj, 12 marca, w Klubie Atelier w Sopocie odbyła się wyjątkowa potańcówka dla seniorów z okazji Marca Sopocianek. Wydarzenie to zgromadziło liczne grono miłośników tańca i dobrej zabawy, którzy tłumnie wypełnili parkiet.
Potańcówka rozpoczęła się o godzinie 17:00 i trwała przez kolejne dwie godziny. W tym czasie seniorzy mogli bawić się przy rytmach różnorodnej muzyki, od klasycznych przebojów po bardziej współczesne hity.
Uczestniczki zabawy nie kryły swojego zadowolenia.
"Bawimy się wspaniale. To widać, słychać i czuć, prawda?" - mówi pani Hania, sopocianka i prawdziwa dusza towarzystwa. "Pełna energia! Kobiety górą! A seniorki, czyli seniority, też górą!" - dodaje jej przyjaciółka.
Potańcówka w Klubie Atelier to nie tylko taniec, ale przede wszystkim okazja do integracji i nawiązania nowych znajomości.
"Na parkiecie bawi się teraz około pięćdziesięciu osób. Ta sala tutaj już powoli robi się za mała, bo ludzi przybywa" – zauważa jedna z uczestniczek zabawy. "Zapraszamy nie tylko do tańca, ale też dlatego, że można poznać nowe osoby! Tutaj zawiązują się znajomości, przyjaźnie, a potem jest z kim pójść do kawiarni wypić kawę w miłym towarzystwie” – zachęca.
Potańcówki w Klubie Atelier to cykliczne wydarzenia, które odbywają się w każdy pierwszy wtorek miesiąca. Wstęp jest bezpłatny, a na uczestników zabawy czekają dodatkowo atrakcyjne zniżki przy barze.
O tym, jak to się stało, że sopoccy seniorzy regularnie zaczęli spotykać się na parkiecie, opowiedziała nam również pani Hania, dla której wtorkowe potańcówki są okazją do tego, aby zobaczyć się z przyjaciółkami i miło spędzić czas.
"Jak to się zaczęła? Na balu w Sheratonie, dwa lata temu. Prezydent Sopotu zorganizował takie wydarzenie dla sopocian. Super było. Później ogłoszono, że raz w miesiącu organizowane będą tutaj, w Atelier, potańcówki dla sopockich seniorek i seniorów" – wspomina pani Hania. "Jest super, naprawdę! Nikt się nie spodziewał, że będzie tak fajnie. Zawiązały się różne przyjaźnie. Jest jak w domu. Sam pan widzi, że my się fajnie bawimy i żyjemy tym. To jest najlepsza terapia. Nie potrzeba psychologia (śmiech)”.
A co z tymi seniorkami i seniorami, którzy wciąż mają wątpliwości, czy przyjść kolejnym razem? Dla nich pani Hania ma prostą radę.
"Proszę Panów i proszę Panie! Trzeba wyjść z domu. Kapcie zdjąć, szlafroczki zdjąć, ubrać się i przyjść do Klubu Atelier. Dwie godziny bawimy się, odprężamy się, śmiejemy i jest naprawdę przyjemnie. Zapraszamy wszystkie seniorki i seniorów do tańca!" - zachęca sopocianka.
[ZT]22833[/ZT]
1 1
A jak cudownie będą głosować!
0 0
A gdzie panowie ? Leniwi, czy co ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz