Zamknij
REKLAMA

Plener Czytelniczy w Parku Hestii. Kim są najlepsi autorzy książek dla dzieci i młodzieży?

12:22, 29.06.2022 | .
Skomentuj Fot. Anna Nagel, esopot.pl
REKLAMA

Spotkania z pisarzami, pasjonujące rozmowy, gry, warsztaty i… darmowe lody. Tak prezentował się Plener Czytelniczy w Parku Hestii, czyli nie lada gratka dla miłośników literatury dziecięcej i młodzieżowej. 25 czerwca uczestnicy – ci mali, jak i nieco więksi – mogli przenieść się do magicznego świata książek.

Uczestników Pleneru Literackiego przywitała iście wakacyjna pogoda. Promienie słońca i wysokie temperatury nie odstraszyły książkoholików – ich pragnienia skutecznie gasiła zimna lemoniada i orzeźwiające lody. Wydarzenie rozpoczęło się od gry parkowej, w której można było zdobyć między innymi darmowe książki. Następnie chętni wysłuchali fragmentów „Stanu Splątania” Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel – wyjątkowej opowieści o trójce młodych bohaterów próbujących zrozumieć siebie. 

Organizatorzy przygotowali atrakcje dla całej rodziny. Uczestnicy mogli wykonać własne zakładki, wymienić się książkami lub nabyć nowe do swojej kolekcji. W specjalnym namiocie czekali autorki i autorzy nominowani w drugiej edycji Literackiej Podróży Hestii. Była to świetna okazja do zdobycia autografu i wymienienia się spostrzeżeniami. 

Pisarze wzięli również udział w pasjonujących spotkaniach. Jako pierwszej można było wysłuchać rozmowy Weroniki Wawrzkowicz z Saszą Hady, autorką „Zefiryny i księgi uroków”. Jest to niezwykła opowieść o 17-letniej bohaterce z niesamowitą wyobraźnią. Jak zdradziła pisarka, Zefiryna przyśniła jej się pewnej nocy, a ona postanowiła opowiedzieć jej historię.

– Pisałam o kobiecie, którą chciałabym być. Chciałam być młodą i dynamiczną księżniczką, która skacze po dachach, przeżywa fajne przygody, łamie zasady, ale ma ku temu dobry powód. To było takie moje alter ego – mówiła Sasza Hady. – Zefiryna przyśniła mi się od początku do końca. Często śnią mi się różne sceny i drobiazgi.

Następnie na uczestników czekała debata o literaturze współczesnej dla dzieci i młodzieży. Czy lektury szkolne są potrzebne? Na jakim poziomie jest obecne szkolnictwo? Swoimi poglądami wymienili się Joanna Olech, Krzysztof Łapiński i Przemysław Staroń. 

– Powszechnie wiadomo, że lektur się nienawidzi, a obecny kanon wymaga porządnej reformy. Myślę, że dzieci chciałyby się dowiadywać z książek czegoś ważnego o świecie, który je otacza, o sobie i o tym, co się z nimi dzieje. Przykładowo są zainteresowane i zaniepokojone katastrofą klimatyczną, a tego w lekturach nie znajdą. To jest niestety porażka, że nie ma w nich odniesienia do bieżących spraw ani pomocy w odnalezieniu się w rzeczywistości – mówił Krzysztof Łapiński. 

– Obecnie lektury są kojarzone z przymusem i kontrolą. Joseph Campbell kiedyś dyktował tytuły swoim studentom, kiedy ktoś się odezwał, mówiąc "ale my przecież nie przeczytamy tego na najbliższy egzamin". Na co Kambell zapytał "ale jak na najbliższy egzamin? Przecież to są lektury na całe życie". W takim rozumieniu inspiracji i takiego naprawdę fundamentalnego podłoża, które umożliwiłoby identyfikację dzieci z tym, co dla nich ważne, to już jest zupełnie inna bajka – dodał Przemysław Staroń.  

– W kanonie szkolnym obcina się wszystko, co jest kontrowersyjne. Nie ma rozwodów, konfliktów, przemocy, codzienności. „Kanoniści” zakładają, że każda kontrowersja zostanie przez dziecko zinterpretowana w sposób opatrzny. Jeżeli w książce jest mowa o narkotykach, to dziecko od razu pójdzie kupić sobie dragi. To jest absurd, bo nie temu służy literatura – zwróciła uwagę Joanna Olech. 

W dalszej części wydarzenia o swojej książce opowiedział Marcin Przewoźniak. „Mama w occie. Zabójcze pierogi” to zabawna opowieść z wątkiem detektywistycznym o przygodach 13-letniej Estery. Bohaterka nie ma lekkiego życia, jest wychowywana przez samotną matkę i spędza wiele czasu w samotności. Pisarz postanowił zabrać czytelników do malowniczego Supraśla. 

– Trafiłem do tego miasteczka przypadkiem i po prostu się zakochałem. Pomyślałem, że chciałbym kiedyś napisać książkę, której akcja będzie toczyć się w Supraślu. Rok później rozmawialiśmy z wydawnictwem na temat nowej serii. Kiedy już się dogadaliśmy, że ma to być kryminał kulinarny, to ja już wiedziałem, że to będzie tam – opowiedział Marcin Przewoźniak. 

Na scenie w Parku Hestii pojawił się również Michał Rusinek – polski literaturoznawca, tłumacz, pisarz, doktor habilitowany nauk humanistycznych i profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. O stanie literatury dziecięcej, ale i o zaletach czytania książek porozmawiał z Marcinem Mindykowskim z Gazety Wyborczej. 

– Czymś, co odróżnia literaturę od innych mediów, jest pewna dodatkowa wartość, mianowicie książki dają język. Kiedy moje starsze dziecko chodziło do szkoły podstawowej, to ich klasa szybko podzieliła się na czytających i nieczytających, bo nie mieli o czym ze sobą rozmawiać. Nie dlatego, że brakowało im tematów, ale dlatego, że ci pierwsi mieli o wiele większy zasób słów. Mówili zupełnie innym językiem, którego ci drudzy nie rozumieli. Jak wiemy, rola języka jest niebagatelna, on nam porządkuje świat, nazywa go, pozwala nam określić siebie i naszą rolę, dlatego jest to coś, co tylko literatura potrafi i może dać – tłumaczył Michał Rusinek. 

W ostatniej części Pleneru Literackiego odbyły się rozmowy z Katarzyną Wasilkowską, autorką książki „Już, już!" oraz Agnieszką Wolny-Hamkało („Po śladach”). Pierwszą z nich jest poruszającą historią Luli, która uzależnia się od gry komputerowej. Świat wirtualny staje się trudny do oddzielenia od rzeczywistości, a bezradni najbliżsi muszą zmierzyć się z nową sytuacją. Jest to niezwykle ważna pozycja zarówno dla dzieci, jak i rodziców. 

Książka Agnieszki Wolny-Hamkało to opowieść, w której główna bohaterka jest nieobecna. Adela znika, a my poznajemy jej historię oczami innych osób. Julek i Franek próbują ją odnaleźć po śladach, zapachach, zachowaniach – jednak bezskutecznie. 

Plener Czytelniczy to wydarzenie, w którym mogliśmy poznać nominowanych w drugiej edycji Literackiej Podróży Hestii. W konkursie wyróżniane są autorki oraz autorzy książek pisanych z myślą o młodych czytelnikach. Nominacje zostały ogłoszone 14 czerwca 2022 roku. Zwycięzcę, który zdobędzie 50 tysięcy złotych, poznamy już we wrześniu. 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%