Wytrzymałość kartonu często oceniana jest „na oko". Karton wygląda solidnie, jest gruby, trzyma formę - więc powinien wystarczyć. Problem w tym, że takie podejście działa tylko do momentu, gdy paczka trafia na sortownię, zostaje dociśnięta innymi przesyłkami albo przejedzie kilkaset kilometrów w zmiennych warunkach. Wtedy okazuje się, że karton, który sprawiał dobre wrażenie, niekoniecznie był dobrany właściwie.