materiały partnera
Czarnogóra powoli, ale skutecznie odbiera popularność Chorwacji wśród polskich turystów. Mniejszy kraj na południu Adriatyku oferuje podobne widoki, ale w zupełnie innej cenie i atmosferze. Dla mieszkańców Sopotu, którzy lubią morze, ale mają dość przepełnionych kurortów i wysokich cen, Czarnogóra staje się coraz bardziej rozsądną alternatywą.
Wielu podróżnych po przylocie chce mieć swobodę zwiedzania. Wynajem auta Podgorica pozwala zarezerwować samochód jeszcze z Polski i odebrać go prosto na lotnisku.
W ostatnich latach Chorwacja wyraźnie podniosła ceny, szczególnie po wprowadzeniu euro. Za to samo doświadczenie w Czarnogórze płaci się często 30–40% mniej. Dotyczy to zarówno noclegów, jak i jedzenia w restauracjach czy biletów wstępu do atrakcji.
Obiad z owocami morza dla dwóch osób w dobrej restauracji nad Zatoką Kotorską można zjeść za kwotę, za którą w Dubrowniku dostalibyśmy tylko przystawkę. Apartamenty i hotele też są wyraźnie tańsze, zwłaszcza poza głównym sezonem.
Chorwacja w szczycie sezonu bywa zatłoczona – szczególnie Dubrownik i Split. W Czarnogórze nawet w popularnych miejscach jak Kotor czy Budva da się znaleźć spokój. Kraj jest po prostu mniejszy, więc nie ma takiego naporu turystów.
Po południu, gdy statki wycieczkowe odpływają, stare uliczki Kotora należą głównie do tych, którzy tam śpią. To ogromna różnica w porównaniu z chorwackimi perłami, gdzie tłumy są obecne praktycznie cały dzień.
Zatoka Kotorska to coś absolutnie wyjątkowego – głęboki fiord otoczony stromymi górami schodzącymi prosto do morza. Chorwacja ma piękne wyspy i wybrzeże, ale takiej dramaturgii krajobrazu trudno tam szukać.
Do tego dochodzi łatwy dostęp do wysokich gór (Durmitor, Lovćen) i kanionu Tary. W jeden dzień można rano plażować, a po południu być już w prawdziwych górach. Ta kompaktowość to wielki atut.
Wielu podróżnych mówi wprost: Czarnogóra wydaje się bardziej „bałkańska” i autentyczna. Mniejsze miejscowości zachowały swój klimat, a lokalni mieszkańcy są otwarci i gościnni. Nie ma tu jeszcze takiego komercyjnego szumu jak w niektórych częściach Chorwacji.
Jedzenie jest proste, ale pyszne – świeże owoce morza, grillowane mięsa, domowe wino i ser. Wszystko w wersjach, które smakują jak u babci, a nie jak z turystycznej taśmy.
Oczywiście Chorwacja ma swoje mocne strony – lepszą infrastrukturę w niektórych regionach i więcej wysp. Ale dla coraz większej grupy Polaków Czarnogóra po prostu daje więcej za mniej.
Sopocianie, przyzwyczajeni do nadmorskiego klimatu, szczególnie doceniają to, że w Czarnogórze można mieć prawdziwe wakacje – bez stresu, bez przepłacania i z widokami, które naprawdę zapierają dech w piersiach.
Plaga narkotyków w Sopocie. Policja o palącym problemie
Może niech policja zacznie się martwić tym co przeszkadza mieszkańcom, jak głośne motory codziennie, czy parkowanie turystów w losowych miejscach, albo głośni turyści???
XD
07:58, 2026-05-21
W Sopocie powstanie nowa hala? "Najlepsze rozwiązanie"
No to trzeba być naprawdę *%#)!& bezczelnym typem.
Rafał
22:50, 2026-05-20
W Sopocie powstanie nowa hala? "Najlepsze rozwiązanie"
Jedna hala Pana Wierzbickiego miała powstać wiele lat temu... Działka przytulona, hali brak.
1 maja 22
21:04, 2026-05-20
W Sopocie powstanie nowa hala? "Najlepsze rozwiązanie"
Kazimierz Wierzbicki chyba myśli, że Sopot zapomniał o tym, jak Wierzbicki "budował" halę na ul. 1 maja 22.
Adam Buźniak
14:50, 2026-05-20