W sobotę Park Hestii w Sopocie zamienił się w jedną wielką czytelnię pod chmurką. Plener Czytelniczy Hestii – wydarzenie organizowane przez Fundację Artystyczna Podróż Hestii i Literacką Podróż Hestii – już po raz kolejny otworzył sezon letni nad morzem. W tym roku, przy doskonałej pogodzie i wyjątkowej frekwencji, Sopot po raz kolejny udowodnił, że książka to najlepszy pretekst do spotkania – z innymi, z naturą, i z samym sobą.

Już o 10:30 rozpoczął się pierwszy panel: rozmowa z autorami trzech książek nominowanych do Nagrody Literacka Podróż Hestii 2025. W spotkaniu „W puszczy ludzkich spraw i emocji”, prowadzonym przez Weronikę Wawrzkowicz, udział wzięli: Cezary Harasimowicz („Chłopiec z lasu”), Agnieszka Misiak („Kosma Kopacz i leśna szkoła. Trudne początki”) i Marcin Szczygielski („Makabrama”).
Tematyka rozmowy oscylowała wokół warsztatu pisarskiego, postaci dziecięcych bohaterów i emocjonalnych pejzaży literatury. Harasimowicz podkreślał, jak ważne jest mówienie do dzieci prostym, ale nie prostackim językiem – z szacunkiem, bez infantylizacji. Szczygielski opowiadał o napięciach i humorze, a Misiak dzieliła się historiami inspirującymi do stworzenia leśnych realiów swojej książki.

Godzinę później, o 11:30, rozpoczęła się druga rozmowa autorska, zatytułowana „Nastoletnie rewiry”. Na scenie ponownie pojawiła się Weronika Wawrzkowicz, tym razem rozmawiając z Dominiką Słowik („Rybie oko”) i Saszą Hady („Same dobre wróżby”).
Była to rozmowa poruszająca ważne, często przemilczane tematy dojrzewania – seksualności dziewcząt, samotności, parentyfikacji i roli internetu w nawiązywaniu relacji. Obie autorki mówiły o swoich bohaterkach z czułością i realizmem, a także o tym, jak literacka forma może pomóc zrozumieć świat i siebie. W rozmowie powrócił też temat Polskiego Języka Migowego, którego elementy pojawiają się zarówno w treści książki Saszy Hady, jak i w warsztatach prowadzonych w trakcie pleneru.

Pomiędzy kolejnymi panelami dyskusyjnymi wystąpił Seweryn Łyś – trójmiejski wokalista i multiinstrumentalista. Jego nastrojowy koncert zamienił park w miejsce kontemplacji. Jego delikatne, akustyczne brzmienia wprowadziły gości w stan ukojenia i refleksji, a zarazem stanowiły ciekawą odskocznię przed kolejną rozmową z zaproszonymi gośćmi.

O 12:30 rozpoczęła się debata „Wartościowa książka, czyli co?”, zorganizowana w ramach cyklu „Salon POLITYKI”. W panelu udział wzięli: Michał Rusinek, Maria Strzelecka, Wojciech Bonowicz. Prowadząca – Joanna Cieśla-Hanke – otworzyła rozmowę pytaniami o to, czym jest wartościowa literatura.
Strzelecka mówiła o literaturze, która wpływa na nasze wybory życiowe i kształtuje estetykę poprzez ilustracje. Rusinek wskazywał na książki jako narzędzia komunikacyjne – dające język do rozmowy o świecie i o sobie. Bonowicz dodał, że książki uczą nie tylko faktów, ale też dystansu i empatii, a dzieci potrzebują bohaterów nieidealnych – takich, którzy, jak Gapiszon z ilustracji Butenki, uczą jak być człowiekiem

Równolegle z rozmowami literackimi trwały plenerowe atrakcje, przygotowane z myślą zarówno dzieciach, jak i dorosłych.

W alejkach Parku Hestii można było uczestniczyć w literackiej grze parkowej, stworzyć pocztówkę z podróży lub literacki wianek, poznać elementy języka migowego, odwiedzić atelier zmywalnych tatuaży z motywami literackimi, zmierzyć się z torem przeszkód, a także skosztować domowej lemoniady i czekoladowych lodów.

Plener Czytelniczy Hestii w Sopocie to nie tylko święto literatury – to przestrzeń spotkań, wymiany myśli, budowania relacji i uważności na drugiego człowieka. To wydarzenie, które co roku rośnie – nie tylko w liczbach, ale i w znaczeniu. I choć jego bohaterem pozostaje książka, to opowiada on przede wszystkim o tym, jak za pomocą książek stawać się lepszym człowiekiem – czytając, rozmawiając i słuchając.

To manifestacja wiary w sens literatury – nie jako ucieczki od świata, ale jako sposobu jego rozumienia. To miejsce, gdzie słowa łączą pokolenia, emocje spotykają się z refleksją, a literatura wraca tam, gdzie zawsze było jej miejsce: do ludzi.

Wszystko wskazuje na to, że kolejna edycja wydarzenia znów przyniesie czytelnikom – małym i dużym – nie tylko nowe książki, ale i nowy język do opowiadania świata. I choć nazwisko zwycięzcy konkursu poznamy dopiero jesienią, jedno jest pewne: literatura w Sopocie już wygrała.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kto pokieruje Goyki 3 Art Inkubatorem w Sopocie?
Fantastyczne miejsce na mapie Sopotu. A czepianie sie jednej nagiej figury ukrytej w krzakach to chore. I co sie stanie dziecku jak ja zobaczy? Lol. Czyli dzieciaka nie można zabrać do Paryża, Rzymu czy choćby na plażę.
M
10:05, 2026-05-09
Tusk odpowiada na protest pod swoim domem w Sopocie
Pod domem Kaczora JK protestować: Kali zadowolony. Pod domem Kaczora DT protestować: to niedobra jest. Lepsze o tem nie wspominać.
Rewers
09:23, 2026-05-09
Kto pokieruje Goyki 3 Art Inkubatorem w Sopocie?
Prawie całą działalność tego ośrodka możnaby wyrzucić do kosza: z wyjątkiem oprowadzania po obiekcie. Pseudo artyści, pseudo kultura, pseudo środowisko kulturotwórcze. NIC nie wnosicie do życia sopocian, oprócz żerowania na naszych podatkach. Po prostu taka sobie forma przekazywania środków przez UM koleżankom feministkom.
Morfeusz
09:17, 2026-05-09
Władze Sopotu podsumowały dwa lata kadencji
Dno i wodorosty.
Adam Buźniak
00:45, 2026-05-09