Puchar jest nasz! Po raz ósmy w historii trofeum zostało zdobyte przez żółto-czarny zespół z Sopotu. W finale turnieju w Sosnowcu Energa Trefl Sopot nie dała szans ORLEN Zastalowi Zielona Góra i pewnie zwyciężyła 91:67 (21:16, 25:21, 16:12, 29:18). MVP turnieju został wybrany Paul Scruggs.
Decydujący mecz w Arenie Sosnowiec rozpoczął się od punktów Mindaugasa Kacinasa, który ze względu na kontuzję Jakuba Schenka pełnił funkcję kapitana drużyny. Odpowiedział Sulima, ale szybko wróciliśmy na prowadzenie dzięki trafieniom Goinsa i Suurorga. W kolejnych minutach utrzymywaliśmy minimalne prowadzenie. Inauguracyjną część zakończył ten, który też ją rozpoczął, czyli Minda – po oczkach litewskiego skrzydłowego było 21:16.
Drugą kwartę lepiej rozpoczęli rywale, którzy odrobili całą różnicę i po raz pierwszy – i jak się później okazało też ostatni - wyszli na prowadzenie. Szybko zareagował Mikko Larkas, a po przerwie ciężar gry w ataku wziął na siebie Kasper. Pięć punktów oraz asysta przy trafieniu Szymona Zapała zaowocowały +6 oraz czasem, tym razem dla Zastalu. Po przerwie przeciwnicy ruszyli do odrabiania strat i udało im się nawet na chwilę doprowadzić do remisu, jednak na więcej żółto-czarni już nie pozwolili. Znowu to my dominowaliśmy na parkiecie i po świetnej akcji zakończonej trójką Mindy po raz pierwszy zyskaliśmy dwucyfrową przewagę. Na kolejny czas musiał decydować się Arkadiusz Miłoszewski, ale do przerwy Zastal odrobił tylko jedno oczko. Do szatni drużyny schodziły z wynikiem 46:37.
Po zmianie stron oglądaliśmy bardzo wyrównane zmagania. Zespoły grały punkt za punkt. Taki scenariusz był zdecydowanie korzystniejszy dla nas, gdyż wciąż utrzymywaliśmy się na wyraźnym prowadzeniu. Trzecia kwarta nie obfitowała w wiele udanych akcji, ale ją również zapisaliśmy po swojej stronie. 10 minut przed końcem Sopocianie byli na +13.
Na początku decydującej części żółto-czarni podkręcili tempo. Podopieczni Mikko Larkasa bardzo dobrze czuli się za łukiem, a kolejne trójki pozwoliły nam zwiększyć różnicę do ponad 20 punktów na korzyść Energi Trefla Sopot. Do końca rywalizacji nasz zespół kontrolował sytuację na parkiecie. Spotkanie zakończyła trójka Szymona Kiejzika, co dało nam najwyższą, dwudziestoczteropunktową przewagę. Po trzech latach Puchar Polski ponownie jest w rękach koszykarzy z Sopotu!
Źródło: Trefl Sopot
[ZT]39692[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz