Drużyna Energi Trefla Sopot po raz pierwszy w tym roku wygrywa na wyjeździe! W meczu 20. kolejki ORLEN Basket Ligi żółto-czarni pokonali Górnik Zamek Książ Wałbrzych 100:91 (25:25, 31:22, 17:21, 27:23).
Nasze konto w niedzielnym spotkaniu efektownym wsadem otworzył Kenny, ale prowadzenie na początku należało do Górnika. Gospodarze mieli inicjatywę i dzięki dobrej skuteczności zza łuku budowali przewagę. Wałbrzyszanie odskoczyli na dwa-trzy posiadania i utrzymywali to w kolejnych minutach. Sygnał do odrabiania strat dał Szymon Zapała, który trafił z faulem. W jego ślady poszedł Kenny, a dzięki Mikołajowi odrobiliśmy wszystkie straty. Końcówka była zacięta. Zespoły wymieniały się na prowadzeniu, ale ostatecznie po 10 minutach mieliśmy remis 25:25.
Trójki Mindy i Paula oraz dodatkowe oczko z linii rzutów wolnych tego pierwszego otworzyły drugą kwartę, w związku z czym szybko musiał reagować trener Adamek. Na nic to się zdało. Jeszcze jedno trafienie dołożył Paul, a następnie sprawy w swoje ręce wziął Kuba - nasz kapitan zdobył aż osiem punktów z rzędu. To wszystko przełożyło się na serię 17-0 i prowadzenie 42:25! Impas Górnik zakończył dopiero dzięki rzutom wolnym. Kolejne minuty były wyrównane. Sopocianie utrzymywali prowadzenie, choć z upływem minut niestety nasza przewaga malała. Ostatecznie do szatni schodziliśmy z +9.
Wałbrzyszanie kontynuowali pogoń po przerwie i szybko zbliżyli się na zaledwie cztery oczka. Dzięki trafieniom Paula i Dylana na chwilę odskoczyliśmy, ale Górnik nie odpuszczał. Pod nieobecność Cabbila świetnie spisywał się Anderson, którego oczka ponownie redukowały różnicę. To właśnie po jego trójce zrobiło się 66:69, lecz wtedy znowu dał znać o sobie Dylan – amerykański obwodowy zanotował przechwyt i trafił z faulem. Prowadzenia do końca Q3 nie oddaliśmy i przed ostatnią częścią mieliśmy 5 punktów więcej.
W decydującą kwartę dobrze wszedł Kasper, który szybko zapisał cztery oczka. Pozazdrościł mu Minda, który do naszego dorobku dodał kolejne sześć, a dzięki temu wróciliśmy do dwucyfrowego prowadzenia. Czasem musiał zareagować trener Adamek, a po powrocie na parkiet Górnik ponownie ruszył do niwelowania strat. Na parkiecie wciąż „szalał” Anderson, lecz my też mieliśmy swoje odpowiedzi – ważne oczka zapisali Dylan, Kenny czy Kasper. W ostatnich minutach sytuację próbował odwrócić Garcia, jednak podopieczni Mikko Larkasa nawet na chwilę nie pozwolili się zbliżyć na mniej niż dziewięć oczek różnicy i zapisali trzynaste zwycięstwo w ORLEN Basket Lidze 2025/2026.
Źródło: Trefl Sopot
[ZT]39392[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz