W ERGO ARENIE zespół Mikko Larkasa pewnie pokonał Energę Czarnych Słupsk 97:61 (22:21, 27:12, 24:9, 24:19). W okazałym zwycięstwie mieli udział wszyscy nasi zawodnicy, którzy znaleźli się w składzie meczowym, gdyż każdy z nich zakończył mecz z co najmniej jednym trafieniem z gry. Dziewiąty ligowy triumf zapewnił nam udział w Pucharze Polski 2026.
Niedzielną rywalizację zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście, którzy szybko objęli prowadzenie 6:0. Na inauguracyjne trafienie sopocian czekaliśmy aż trzy minuty – nasz dorobek w końcu otworzył Kenny. W kolejnych minutach żółto-czarni konsekwentnie zmniejszali straty, a po pięciu oczkach z rzędu wspomnianego wcześniej amerykańskiego skrzydłowego wyszliśmy na pierwsze prowadzenie. Choć mieliśmy inicjatywę, co pozwoliło nam wyjść na +6, to ostatnie trafienia w Q1 należały do Czarnych i było 22:21.
Tym razem start kwarty należał do gospodarzy. Kolejne punkty Kenny’ego oraz siedem oczek z rzędu Mikołaja zaowocowały dwucyfrową różnicą i drugim w połowie czasem dla słupszczan. Przerwa dla trenera Stelmahera nie zmieniła sytuacji na parkiecie. Nasz zespół kontrolował mecz i dokładał kolejne oczka do przewagi. W drugiej kwarcie zatrzymaliśmy Czarnych na zdobytych 12 punktach, a dobrym podsumowaniem świetnej gry w defensywie były aż trzy bloki Szymona Zapały w jednej akcji! Do szatni schodziliśmy z +16.
Musiało minąć aż pięć minut trzeciej kwarty, aby goście zapisali swoje pierwsze trafienie po przerwie. Żółto-czarni świetnie wykorzystali niemoc przyjezdnych i po serii 13-0 wyszli na 62:36. Ekipa Mikko Larkasa nawet na chwilę nie odpuściła – w Q3 Czarni zdobyli o jeszcze trzy oczka mniej niż w poprzedniej, a na koniec kwarty zespoły dzieliły aż 31 punkty!
Rywalizacja była praktycznie rozstrzygnięta, jednak sopocianie wciąż utrzymywali wysokie tempo. W ostatnich minutach na parkiecie przebywali głównie zawodnicy rezerwowi i odpłacili się za dane im zaufanie. Najpierw Szymon Nowicki skutecznie dobił niecelny rzut Raya, a po chwili zza łuku nie pomylił się Szymon Kiejzik. Dla 19-latka była to pierwsza trójka na poziomie ekstraklasy! Ostatecznie żółto-czarni zwyciężyli różnicą 36 punktów i tym samym wyrównali własny rekord najwyższego zwycięstwa w ORLEN Basket Lidze 2025/2026 – wcześniej tym samym wynikiem pokonaliśmy Tauron GTK Gliwice.
Źródło: Trefl Sopot
::news{"type":"see-also","item":"38107"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz