Maj w Sopocie to czas szczególny. W Ogrodnictwie Spirowscy przy ul. Smolnej 22 właśnie trwa jeden z najintensywniejszych momentów roku. Pelargonie, zioła, rozsady pomidorów i pierwsze letnie kompozycje czekają na tych, którzy chcą przygotować ogród, taras lub balkon na cieplejsze dni.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Na początku maja Sopot budzi się już na dobre. Widać to nie tylko na Monciaku i przy plaży, ale też na balkonach, w ogródkach i na tarasach, które z dnia na dzień stają się coraz bardziej zielone. Po majówce wielu mieszkańców zaczyna myśleć o tym, co posadzić, jak odświeżyć przestrzeń po zimie i które rośliny najlepiej poradzą sobie w nadmorskim klimacie.
W poszukiwaniu praktycznych, lokalnych porad redakcja Dzień Dobry Sopot – esopot.pl odwiedziła Ogrodnictwo Spirowscy przy ul. Smolnej 22. To dobrze znane Sopocianom miejsce, w którym wiosną szczególnie czuć, że sezon ogrodniczy ruszył pełną parą.
– U nas już teraz pomalutku zaczyna wszystko dojrzewać, dorastać. Rośliny zaczynają kwitnąć, więc będzie się dużo działo – mówi Emilia Spirowska.

Początek maja to moment przejściowy. Wiosenny sezon bratków powoli się kończy, a na pierwszy plan wchodzą rośliny, które będą zdobić balkony i ogrody przez kolejne miesiące. Wśród nich najważniejsza jest pelargonia.
– Zaczyna nam wchodzić bardzo dużo nowych kwiatków, takich jak pelargonia, która jest królową balkonów – podkreśla Emilia Spirowska.
W Ogrodnictwie Spirowscy dostępne są pelargonie rabatowe i kaskadowe, w wielu kolorach: od bieli i kremowego, przez różne odcienie różu, po intensywną czerwień. Do tego dochodzą lawendy, lobelie, aksamitki, zioła oraz rozsady warzyw. Szczególne miejsce zajmują też pomidory, którym poświęcony jest cały tunel.
Maj i czerwiec to dla ogrodników najbardziej pracowity czas w roku. Wszystko rośnie, wymaga podlewania, ochrony i przygotowania do sprzedaży. Jak przyznaje Emilia Spirowska, pracy jest mnóstwo, choć zmieniają się też przyzwyczajenia klientów. Z roku na rok mniej osób decyduje się na uprawę pomidorów, bo wymagają regularnej pielęgnacji, w tym podlewania, nawożenia, obrywania i prowadzenia.
– Chyba jest większy trend taki na grillowanie na działce niż na sadzenie warzyw – zauważa z uśmiechem.

Maj potrafi być zdradliwy. Wystarczy kilka słonecznych dni, by nabrać ochoty na natychmiastowe obsadzenie skrzynek, donic i rabat. Warto jednak pamiętać o tym, że przed nami jeszcze zimni ogrodnicy, czy też inaczej zimna Zośka.
– Najlepiej poczekać do 15 maja. Po tak zwanej zimnej Zośce, mamy już pewność, że będą ciepłe noce – radzi Emilia Spirowska.
Rośliny potrzebują około 10 stopni w nocy, by swobodnie rosnąć. Gdy temperatura spada poniżej tej granicy, przestają się rozwijać. Pelargonie są dość odporne i mogą wytrzymać około 5 stopni, ale przy zapowiadanych przymrozkach warto je schować na noc albo przykryć włókniną czy nawet starym ręcznikiem.
To jedna z najważniejszych majowych porad dla Sopocian: nie dać się zwieść chwilowemu ociepleniu. Najczęstszy błąd? Zbyt szybkie sadzenie delikatnych roślin.
– Wielu z nas chce już mieć obsadzony balkon, ale pamiętajmy, że przyjdą jeszcze przymrozki przed 15 maja. Nieraz jest tak, że właśnie klientom zmarzną rośliny, jeżeli ich właściwie nie zabezpieczą – wyjaśnia ogrodniczka.

Wybór roślin to jedno, ale równie ważne są kolory. Jak się okazuje, Sopocianie mają swoje wyraźne preferencje. Część klientów stawia na ponadczasową klasykę, inni chętnie sięgają po bardziej romantyczne i modne odcienie.
– Starsze osoby wybierają klasykę, czyli czerwone pelargonie. Młodsze raczej wolą wszystko w różu. To jest takie sprawdzone od lat – mówi Emilia Spirowska.
Różowe kompozycje, pelargonie w subtelnych odcieniach i efektowne kwiaty balkonowe dobrze wpisują się w obecne trendy, ale przy Smolnej 22 można znaleźć także propozycje dla tych, którzy wolą spokojniejsze zestawienia barw, biele, odcienie kremowe czy czerwienie.
Nie każdy klient przychodzi z gotowym planem. Wielu mieszkańców Sopotu lubi samodzielnie wybierać rośliny i komponować skrzynki. Inni przywożą donice do obsadzenia.
– Najwięcej mamy takich, którzy sami sobie sadzą, mają z tego radość. To jest ich hobby, to jest ich taka terapia – dodaje Emilia Spirowska.

Maj to także doskonały moment, by pomyśleć o własnym zielniku. W Ogrodnictwie Spirowscy dostępne są już zioła mrozoodporne, m.in. mięta i lubczyk. Na większy wybór ciepłolubnych gatunków trzeba jednak poczekać do połowy maja.
Bazylia i majeranek potrzebują cieplejszych nocy. Podobnie jak wiele innych ziół, źle znoszą chłód, dlatego ogrodnicy radzą nie spieszyć się z ich sadzeniem.
A od czego zacząć, gdy ktoś dopiero rozpoczyna przygodę z ziołami? Emilia Spirowska nie ma wątpliwości: od mięty i melisy. Co ważne, zioła lepiej uprawiać na zewnątrz niż w mieszkaniu.
– Jeśli chodzi o zioła w domu, to raczej nie polecamy. Polecamy na zewnątrz, na balkonie. Najłatwiejsza w uprawie jest mięta – mówi.
Mięta sprawdzi się w wodzie, lemoniadzie, deserach, a nawet jako dekoracja. Melisa również nie sprawia większych trudności. Znacznie bardziej wymagający jest majeranek, który trzeba regularnie przycinać i suszyć po zbiorze.
Choć popularność sadzonek pomidorów jest mniejsza niż dawniej, wciąż są klienci, którzy chcą mieć własne warzywa. Ogrodnictwo Spirowscy hoduje przede wszystkim pomidory, ogórki, dynie, cukinie oraz zioła. Są też szczypiorki.
Dla początkujących dobrym wyborem może być pomidor koktajlowy „koralik”.
– On sam rośnie, mało choruje i jest takim szczęściem dla dzieciaczków, żeby wyhodować swojego pomidorka własnego – opowiada Emilia Spirowska.
To dobra propozycja dla rodzin, które chcą pokazać dzieciom, skąd biorą się warzywa i jak dużo satysfakcji daje własna uprawa, nawet na niewielkim balkonie.
W rozmowie powraca też temat roślin przyjaznych owadom. To trend, który w Sopocie widać coraz wyraźniej. Klienci pytają o gatunki miododajne, dobre dla pszczół i innych zapylaczy.
– To jest fajne właśnie w Sopocie, że dużo klientów pyta o rośliny przyjazne pszczołom – podkreśla Emilia Spirowska.
Takie rośliny pojawią się szerzej w połowie czerwca, gdy po sezonowych kwiatach przyjdzie czas na byliny wieloletnie. Wśród polecanych gatunków znajdą się m.in. jeżówki, lawendy i szałwie. To rośliny nie tylko ozdobne, ale też pożyteczne, pomagają tworzyć bardziej naturalne, przyjazne ogrody.

Majowy dzień w ogrodnictwie nie przypomina spokojnego spaceru między kwiatami. To praca od rana do wieczora. Najpierw otwieranie okien i kotar w tunelach, później podlewanie, przygotowanie towaru na sklep i na sopocki ryneczek, sprzedaż, pielęgnacja roślin, opryski i szykowanie wszystkiego na kolejny dzień.
– Zaczynamy od podlewania, bo nie podlewa się kwiatów po południu, tylko z rana – tłumaczy Emilia Spirowska.
Jej mąż wstaje już około 5 rano, żeby wszystko sprawdzić. Ona sama zaczyna dzień o 7. Praca kończy się często dopiero około 19, bo po zamknięciu sklepu trzeba jeszcze przygotować rośliny i samochód na następny dzień.
Za kolorowymi balkonami, które później podziwiamy w Sopocie, stoi więc codzienna praca, podlewanie, pilnowanie temperatury, zabezpieczanie roślin i doradzanie klientom.

Maj to najlepszy moment, by odwiedzić Ogrodnictwo Spirowscy. Wybór roślin balkonowych jest teraz największy i utrzyma się mniej więcej do końca miesiąca. Później, po Dniu Matki, asortyment zaczyna się zwężać.
Warto też pomyśleć o roślinnym prezencie. Zamiast klasycznego bukietu można wybrać pelargonię, surfinię, begonię albo modną kompozycję w amplu, która będzie cieszyć oko przez całe lato.
– Teraz mamy największy wybór! Zapraszamy do 26 maja – zachęca Emilia Spirowska.
Ogrodnictwo Spirowscy mieści się przy ul. Smolnej 22 w Sopocie. Sklep jest czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8:00–18:00 oraz w soboty w godz. 8:00–15:00. Oprócz tego stoisko państwa Spirowskich znajdziecie także na Sopockim Rynku przy ul. Polnej 8/10.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Dla tych, którzy chcą odświeżyć balkon po zimie, założyć mały zielnik, wybrać pierwsze pomidory albo po prostu nacieszyć oczy kolorami, to dobry adres na majowy spacer. Wiosna w Sopocie naprawdę rozkwita, czasem wystarczy jedna pelargonia, doniczka mięty albo skrzynka pełna różu, żeby poczuć ją także u siebie.
brawo !13:45, 07.05.2026
Fajnie. Moglibyscie tez proponowac ziola kuchenne w malutkich plastikowych doniczkach. Bazylia, szczypiorek, pietrucha, tymianek, kolendra, mieta, szalwia ... Stawia sie je na parapecie w kuchni i ma sie gotowe swieze przyprawy. Do taboule wyjdzie np. calutka natka swiezej pietruszki i tyle samo miety. Do grillowania w lecie taka orientalna salatka bedzie w sam raz.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sopocka ogrodniczka radzi, co posadzić w maju
Fajnie. Moglibyscie tez proponowac ziola kuchenne w malutkich plastikowych doniczkach. Bazylia, szczypiorek, pietrucha, tymianek, kolendra, mieta, szalwia ... Stawia sie je na parapecie w kuchni i ma sie gotowe swieze przyprawy. Do taboule wyjdzie np. calutka natka swiezej pietruszki i tyle samo miety. Do grillowania w lecie taka orientalna salatka bedzie w sam raz.
brawo !
13:45, 2026-05-07
Jacek Karnowski: "Wywalczyliśmy w UE nowe priorytety"
O, pisiory na posterunku, zawsze na nie. Żałosne.
Bubu
13:16, 2026-05-07
Jacek Karnowski: "Wywalczyliśmy w UE nowe priorytety"
Sprzęt kupiony do szpitali od zachodnich korporacji, żeby stał bezużyteczny, bo Kto zrobi limitu na NFZ i będzie korzystać tylko PAN DOKTOR w prywatnym gabineci, nawet z umową ze szpitalem, wszystko po legalu, ale za wizytę płacić będzie Polak, nie NFZ. A potem i tak KO zamknie oddział. Za to podatnik
Morfeusz
11:53, 2026-05-07
Tragiczny wypadek w Sopocie. Nie żyje 25-latka
Proszę rodzinę zmarłej o kontakt - przekażę przydatne informacje tel.: 783 903 941
DOMINIK K
11:17, 2026-05-07