W Sopocie pojawiła się okazja dla osób marzących o własnym lokalu gastronomicznym. Przy al. Niepodległości 771, tuż przy wyjściu ze stacji SKM, właścicielka kawiarni Loveat poszukuje osoby, która przejmie działający od lat biznes. Chodzi jednak nie o sprzedaż samego lokalu, lecz o odstąpienie prowadzonej działalności gastronomicznej wraz z wyposażeniem i bazą klientów.
Kawiarnia funkcjonuje nieprzerwanie od 2016 roku i przez lata zyskała sympatię stałych klientów. Lokal o powierzchni około 25 m² znajduje się na parterze charakterystycznej, drewnianej willi przy jednej z głównych arterii Sopotu. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów miejsca jest klimatyczna weranda, która nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter.
W ogłoszeniu wskazano, że nowy właściciel może przejąć w pełni działający koncept gastronomiczny wraz z wyposażeniem i kontaktami do dostawców, albo stworzyć w tym miejscu zupełnie nową działalność.
Jak podkreśla Agnieszka Siech, aktualna szefowa Loveat Sopot, największym atutem miejsca jest lokalizacja i duży ruch pieszych.
– Przede wszystkim jest tam doskonała lokalizacja i bardzo duży ruch . To jest trakt prowadzący ze stacji SKM, którym codziennie przechodzi mnóstwo ludzi – mówi.
W pobliżu znajdują się uczelnie wyższe, co sprawia, że lokal odwiedzają m.in. studenci.
– Oferta dla studentów byłaby tam genialną sprawą, bo jest ich naprawdę bardzo dużo” – dodaje właścicielka.
Dodatkowym atutem jest możliwość zatrzymania się samochodem tuż przy lokalu, co w centrum miasta nie zawsze jest oczywiste.
– Bez żadnego problemu można się tam zatrzymać, a to dziś bardzo ważne, bo klienci szukają miejsc, gdzie mogą wygodnie podjechać – podkreśla Agnieszka Siech.

Według właścicielki Loveat Sopot ma również duży potencjał pod względem charakteru i stylu.
– Sama weranda jest urocza, tworzy trochę francuski klimat. To naprawdę bardzo klimatyczne miejsce i świetna lokalizacja na prowadzenie biznesu gastronomicznego – mówi.
Jej zdaniem odpowiednia promocja i pomysł na koncept mogą znacząco zwiększyć zainteresowanie klientów.
– Tam trzeba po prostu włożyć serce, jak w każdy biznes gastronomiczny. Jeśli ktoś ma pomysł i dobrze to wypromuje, ruch uliczny może generować naprawdę dobre przychody – ocenia.
Decyzja o odstąpieniu biznesu wynika przede wszystkim ze zmiany planów zawodowych właścicielki.
– Będziemy się teraz koncentrować bardziej na działalności cateringowej i trudno byłoby prowadzić dwa miejsca jednocześnie” – tłumaczy Agnieszka Siech.
Jak dodaje, pierwotnie kawiarnią miała zająć się jej córka.
– Córka miała prowadzić tę kawiarnię, ale ma dwójkę małych dzieci i to jeszcze za wcześnie na samodzielny biznes. A ja nie chcę prowadzić dwóch działalności jednocześnie – mówi.

Odstępne za biznes wynosi obecnie 99 tys. zł, jednak – jak zaznacza właścicielka – jest to kwota negocjacyjna. Obejmuje ona wyposażenie lokalu oraz możliwość płynnego przejęcia działającego biznesu.
– Ktoś może po prostu przepiąć kasę fiskalną i prowadzić ten biznes dalej. Zostawiam całe wyposażenie i wszystko, co jest potrzebne do pracy – wyjaśnia Agnieszka Siech.
Zdaniem właścicielki oferta może być szczególnie interesująca dla osób, które chcą rozpocząć działalność gastronomiczną bez budowania wszystkiego od podstaw.
– To dobra opcja dla kogoś, kto ma pomysł i chce wykorzystać świetną lokalizację. Potencjał tego miejsca jest naprawdę duży – przekonuje.
Lokal dostępny jest od zaraz, a nowy właściciel może zdecydować się zarówno na kontynuowanie konceptu Loveat, jak i stworzenie własnej marki gastronomicznej.
[ZT]40082[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz