Inspektor Marek Dyjasz, były dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, przeanalizował akta śledztwa w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Ekspert kategorycznie wyklucza możliwość, by kobieta wciąż żyła, i wskazuje na potencjalny motyw związany z ukryciem ciała oraz możliwy udział pracownika sezonowego.
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku, po tym jak opuściła jeden z sopockich klubów. Kobieta odłączyła się od grupy znajomych w wyniku wcześniejszej kłótni. Do chwili obecnej nie ustalono miejsca jej pobytu ani nie odnaleziono zwłok. Zespół śledczy wznowił niedawno działania w tej sprawie w oparciu o nowe dowody, których szczegółów dotychczas nie podano do wiadomości publicznej.
[ZT]39641[/ZT]
Według analizy przedstawionej w podcaście "Rozmowa Wprost" przez Marka Dyjasza, w początkowej fazie dochodzenia sopocka policja zakwalifikowała zdarzenie jako standardowe zaginięcie, a nie potencjalne przestępstwo. Zwłoka w podjęciu czynności o charakterze kryminalnym bezpośrednio wpłynęła na późniejszy proces wykrywczy.
Ekspert całkowicie odrzuca scenariusz, według którego 19-latka miałaby celowo zerwać kontakt z rodziną i rozpocząć nowe życie. Brak jakichkolwiek śladów funkcjonowania w społeczeństwie przez 16 lat w przypadku młodej, aktywnej towarzysko osoby uznawany jest za dowód potwierdzający jej śmierć. Według byłego szefa Biura Kryminalnego KGP, ukrywanie się bez pozostawienia śladów przez tak długi czas jest niemożliwe.
[ZT]39428[/ZT]
Z analizy byłego dyrektora Biura Kryminalnego KGP wynika, że pozbawienie życia kobiety najprawdopodobniej nie było działaniem wcześniej zaplanowanym. Wskazuje on na informacje sugerujące, że w zdarzenie mógł być uwikłany obcokrajowiec wykonujący pracę sezonową w jednym z pobliskich punktów gastronomicznych. Osoba ta może do dziś nie być świadoma, że znajduje się w kręgu zainteresowania organów ścigania w charakterze potencjalnego świadka.
Kluczowym aspektem warunkującym dalsze postępy w śledztwie pozostaje zlokalizowanie szczątków. Marek Dyjasz wysunął tezę, że zaginiona mogła być w ciąży. Wyjątkowo staranne ukrycie zwłok miało w tym scenariuszu na celu zatajenie tego faktu, co pozwoliło sprawcy uniknąć natychmiastowego wytypowania - ujawnienie ciąży drastycznie zawęziłoby krąg podejrzanych w pierwszej fazie śledztwa. Potwierdzenie hipotezy będzie możliwe wyłącznie poprzez przeprowadzenie sekcji zwłok.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz