Podczas rywalizacji short tracku na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina doszło do dramatycznego wypadku z udziałem reprezentantki Polski Kamili Sellier. Zawodniczka została uderzona łyżwą w twarz po upadku w ćwierćfinale biegu na 1500 metrów i opuściła tor na noszach.
Według informacji sztabu medycznego Polka była przytomna. Rana policzka została zszyta, a lekarze podejrzewają także uraz kości jarzmowej.Badania wykazały głębokie rozcięcie twarzy i niewielkie złamanie, co najważniejsze, oko zawodniczki nie zostało poważnie uszkodzone.
25-letnia Sellier przekazała później, że „czuje się całkiem dobrze”, dziękując kibicom za wsparcie.
Łyżwiarka od lat związana jest z Trójmiastem, reprezentuje klub GKS Stoczniowiec Gdańsk i mieszka w Gdańsku.
To jej drugi start olimpijski. W Pekinie w 2022 roku wystąpiła w czterech konkurencjach short tracku, a w ostatnich latach zdobywała medale mistrzostw Europy i świata w sztafetach.
Na razie nie wiadomo, czy Polka będzie mogła kontynuować występ w igrzyskach, decyzja zależy od dalszych badań lekarskich.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz