Powszechne przekonanie, że niskie temperatury i śnieg drastycznie zmniejszają liczbę kleszczy, nie zawsze znajduje potwierdzenie w faktach biologicznych. O strategiach przetrwania pajęczaków oraz prognozach na nadchodzący sezon mówi prof. dr hab. Joanna N. Izdebska z Uniwersytetu Gdańskiego.
W Polsce kleszczowate stanowią stały element fauny, reprezentowany przez 19 gatunków. Ich cykl życiowy oraz mechanizmy adaptacyjne są przedmiotem badań Katedry Zoologii Bezkręgowców i Parazytologii Wydziału Biologii UG. Zrozumienie, w jaki sposób organizmy reagują na warunki atmosferyczne, jest kluczowe dla oceny ryzyka epidemiologicznego w nadchodzących miesiącach.
Pajęczaki, będące drugą po owadach największą grupą stawonogów, wykazują zróżnicowane metody przetrwania okresu zimowego. W polskim klimacie zimują w różnych stadiach rozwojowych: jako jaja, zapłodnione samice lub wieloletnie formy dorosłe. Kluczowy dla przetrwania jest dobór odpowiedniej kryjówki.
[ZT]39455[/ZT]
Warto odnotować, że ocieplenie klimatu wpływa na zmianę zachowań tych stawonogów. Coraz częściej obserwuje się aktywne, żerujące osobniki również w miesiącach zimowych.
Kleszcze realizują strategię życiową typu „r”, polegającą na wytwarzaniu bardzo licznego potomstwa (samica kleszcza pospolitego może złożyć do 20 tysięcy jaj), co ma kompensować wysoką śmiertelność w warunkach naturalnych. Mroźna zima w polskim klimacie pełni funkcję czynnika selekcyjnego, eliminując słabsze osobniki. Łagodne zimy zwiększają natomiast wskaźnik przeżywalności, co bezpośrednio przekłada się na liczebność populacji w kolejnym sezonie.
Czynnikami ograniczającymi populację, poza temperaturą, są:
Wysoka wilgotność środowiska, prognozowana przez hydrologów w związku z obfitymi opadami śniegu, jest czynnikiem sprzyjającym kleszczom. Są to organizmy wrażliwe na wysychanie. Zwiększona wilgotność w połączeniu z rosnącą temperaturą stymuluje ich aktywność. Dwa szczyty aktywności kleszcza pospolitego przypadają na wiosnę i jesień, natomiast upalne i suche lato może hamować ich występowanie.
[ZT]30477[/ZT]
Niskie temperatury nie eliminują patogenów (wirusów, bakterii, riketsji) obecnych w organizmach kleszczy. Redukcja ryzyka chorobowego zależy więc wyłącznie od zmniejszenia liczby wektorów (kleszczy) na skutek mrozu, a nie od unieszkodliwienia samych czynników chorobotwórczych. Wydłużenie okresu żerowania, będące skutkiem łagodniejszych zim, zwiększa potencjał transmisji chorób.
Istotnym uzupełnieniem wiedzy o parazytofaunie są badania nad gatunkami obcymi i inwazyjnymi, które mogą zasiedlać polskie ekosystemy. Zespół naukowców z Uniwersytetu Gdańskiego monitoruje pojawianie się nowych gatunków pasożytów wraz z ich żywicielami. Ocieplenie klimatu ułatwia zadomowienie się kleszczy przenoszonych przez ptaki wędrowne z Afryki, Azji czy południowej Europy.
W ramach bieżących prac badawczych zespołu pod kierownictwem prof. Izdebskiej i prof. Rolbieckiego zidentyfikowano w Polsce nowe zagrożenia:
Bieżący monitoring obejmuje również kleszcza łąkowego, którego populacja w Trójmieście wykazuje tendencję wzrostową, oraz pasożyty zwierząt morskich (delfinów, finwali, mieczników) pojawiających się sporadycznie w Bałtyku. Dane te są kluczowe dla koncepcji One Health, łączącej zdrowie ludzi, zwierząt i stan środowiska.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz