W rejonie ul. 1 Maja i ul. Stanisława Moniuszki w Sopocie może dojść do dużej zmiany. Deweloper Dekpol złożył wniosek o rozpoczęcie specjalnej procedury planistycznej, która pozwoliłaby wybudować tu osiedle mieszkaniowe z częścią usługową. Dziś obowiązujące zapisy dopuszczają w tym miejscu wyłącznie funkcje usługowe, mieszkań budować nie można.
Sprawa trafiła już do Rady Miasta. To radni zdecydują, czy w ogóle zgodzić się na rozpoczęcie dalszych prac nad nowym planem dla tego terenu.
Chodzi o rozległy, dziś w dużej mierze niezagospodarowany obszar w pobliżu lasu, między ul. 1 Maja a ul. Moniuszki. To teren dawnej cegielni oraz miejsce, gdzie przez lata działało schronisko dla zwierząt.
W sąsiedztwie znajduje się też park z oczkiem wodnym znanym jako Morskie Oko, popularne miejsce spacerów mieszkańców.

Wniosek zakłada możliwość budowy kilku budynków mieszkalnych wielorodzinnych. Na parterach części z nich mogłyby się pojawić usługi – np. małe sklepy czy punkty usługowe – ale miałyby stanowić tylko dodatek do funkcji mieszkaniowej.
W przedstawionej koncepcji:
W dokumentach zapisano też konieczność zachowania pozostałości dawnego pieca cegielni – to element historyczny wpisany do rejestru zabytków.
Specjalna procedura, o którą wnioskuje deweloper, polega na swoistej „wymianie”: miasto rozważa dopuszczenie mieszkań w miejscu, gdzie dziś są możliwe tylko usługi, a inwestor zobowiązuje się do realizacji dodatkowych zadań ważnych z punktu widzenia mieszkańców. W tym przypadku te działania mają dotyczyć przede wszystkim okolic Morskiego Oka oraz ul. Moniuszki.

Najbardziej „widoczna” dla mieszkańców część propozycji dotyczy terenu rekreacyjnego nad Morskim Okiem. Według zapowiedzi inwestora przestrzeń ta miałaby zostać uporządkowana i doposażona. W grę wchodzą m.in.:
W praktyce oznaczałoby to przekształcenie części dziś dość „dzikiej” przestrzeni w bardziej urządzony park z funkcją wypoczynkowo–zdrowotną. Dla jednych to szansa na poprawę jakości i bezpieczeństwa tego miejsca, dla innych – ryzyko nadmiernej ingerencji w naturalny charakter zieleni.
Drugim elementem „pakietu” jest przebudowa istniejącego, częściowo gruntowego parkingu przy ul. Moniuszki. Ma on zostać uporządkowany i wyznaczony na maksymalnie 50 miejsc postojowych.
To liczba nieprzypadkowa. W tej części Sopotu obowiązują ograniczenia wynikające z funkcji uzdrowiskowej miasta, które nie pozwalają na tworzenie dużych, rozległych parkingów naziemnych. Oficjalnie parking ma służyć osobom korzystającym z terenów rekreacyjnych i spacerowych, ale w dokumentach przewidziano też możliwość wykorzystania części miejsc na potrzeby planowanych usług przy nowej zabudowie.
Dla mieszkańców może to oznaczać bardziej uporządkowane parkowanie w tej okolicy, ale też większą presję samochodową, jeśli powstanie nowe osiedle.

W ramach inwestycji uzupełniających inwestor deklaruje również przebudowę fragmentu ul. Moniuszki. Chodzi o poprawę dojazdu, nawierzchni i organizacji ruchu w rejonie planowanej zabudowy oraz parkingu.
To ważne, bo już dziś w sezonie letnim i w weekendy okolice lasu i Morskiego Oka są mocno obciążone ruchem samochodowym. Pytanie, które zapewne padnie w trakcie dalszych prac nad planem, brzmi: czy zaproponowane zmiany wystarczą, jeśli w sąsiedztwie pojawi się kilkuset nowych mieszkańców?
Na tym etapie mówimy o ogólnych deklaracjach. Szczegóły, takie jak standard wykonania, zakres prac, terminy i odpowiedzialność za utrzymanie tych miejsc w przyszłości, mają zostać dopiero doprecyzowane w umowie między miastem a inwestorem.
To właśnie te zapisy zdecydują, czy „coś w zamian” będzie realną korzyścią dla wszystkich sopocian, czy raczej dodatkiem, który nie zrównoważy skutków dużej inwestycji mieszkaniowej w tak wrażliwym miejscu.

Okolice ul. 1 Maja od lat były przedmiotem różnych planów. W latach 90. pojawił się pomysł budowy dużej hali widowiskowo-sportowej, ale nigdy go nie zrealizowano. Przez wiele lat problemem było sąsiedztwo schroniska dla zwierząt, które działało tu od lat 60. Nowe schronisko powstało dopiero w 2018 roku w nowej lokalizacji, przy ul. Malczewskiego. Od tego czasu teren pozostawał pusty i kilkukrotnie zmieniał właścicieli. Ostatecznie trafił w ręce spółki celowej powiązanej z Dekpolem, który teraz chce uruchomić procedurę pozwalającą na budowę mieszkań.
Przeciwko planom w obecnym kształcie występuje m.in. stowarzyszenie Ruch Obywatelski „W Imieniu Sopocian”. W swoim stanowisku organizacja podkreśla, że to obszar o dużej wartości przyrodniczej, krajobrazowej i historycznej, położony w strefie uzdrowiskowej miasta.
Zdaniem społeczników nowa zabudowa może zbyt mocno zmienić charakter tej części Sopotu, zwiększyć ruch samochodowy i osłabić funkcje rekreacyjne oraz zielony charakter okolicy. Zapowiadają oni dalsze działania i informowanie instytucji zajmujących się ochroną zabytków i środowiska.
Na tym etapie nie zapadła jeszcze żadna decyzja o budowie. Rada Miasta najpierw musi zdecydować, czy w ogóle zgodzić się na rozpoczęcie prac nad nowym planem dla tego terenu. Jeśli da zielone światło, projekt przejdzie kolejne etapy, w tym konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcy będą mogli składać uwagi.
Dopiero po zakończeniu całej procedury okaże się, czy w miejscu dawnej cegielni i schroniska rzeczywiście powstanie nowe osiedle, czy też teren pozostanie przeznaczony wyłącznie pod usługi, jak jest dziś.
[ZT]39083[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz