Jedna z sopocianek podzieliła się z nami opinią dotyczących zmian w wizerunku reprezentacyjnej części Sopotu. Autorka, mieszkanka kurortu „od urodzenia”, zwraca uwagę na los kamienicy przy ul. Bohaterów Monte Cassino 61. Dawny dom towarowy "Walter", niegdyś symbol miejskiej elegancji, dziś mieści krzykliwy sklep ze słodyczami. Czytelniczka uważa, że Sopot traci swój unikalny charakter, zamieniając jakość i styl na turystyczną bylejakość.
Dziś, jak zauważa autorka listu, sopocka przestrzeń została już w części zdominowana przez ofertę nastawioną na „szybki efekt” i masowego turystę. Nie tylko krytykuje estetykę takich miejsc, jak sklep ze słodyczami, ale też szerzej analizuje odpływ prestiżowych marek z centrum miasta.
[ZT]39038[/ZT]
Mieszkam w centrum Sopotu od dziecka. I naprawdę mam takie ukłucie w sercu, kiedy przechodzę Monciakiem obok budynku przy Bohaterów Monte Cassino 61, dawnego domu towarowego, tego „Waltera". To jest piękna, charakterystyczna kamienica z historią, miejsce, które przez lata kojarzyło mi się z czymś „miejskim": sklepy, trochę elegancji, a potem nawet restauracja wysoko, z tarasem i widokiem. Człowiek miał poczucie, że Sopot potrafi być klasą, nie tylko sezonową pocztówką.
A dziś? Od kilku lat mam wrażenie, że w tym miejscu króluje cukierkowy kicz, świecący, krzykliwy sklep ze słodyczami, nastawiony na szybki efekt i turystyczne „wow". I jasne, niech sobie będą słodycze, tylko że mówimy o jednym z najbardziej reprezentacyjnych punktów na Monciaku. Do tego dochodzi jeszcze inna sprawa: to miejsce w ogromnym stopniu promuje niezdrowe cukierki i przekąski dla dzieci, w czasach gdy wszędzie mówi się o otyłości, cukrze i zdrowych nawykach. Trochę to smutny symbol naszych czasów w prestiżowej lokalizacji zamiast jakości mamy kolorowy nadmiar cukru.
Ale problem jest szerszy. Na Monciaku coraz mniej widać mody, stylu, miejskiej elegancji, a coraz więcej przypadkowej, plażowo-imprezowej bylejakości. Czasem mam wrażenie, że bardziej eksponujemy golasów w klapkach niż dobrze ubranych ludzi, którzy budują wizerunek kurortu z klasą. A przecież Sopot zawsze słynął z tego, że tu się przyjeżdżało też „się pokazać", dobrze ubrać, poczuć atmosferę miasta, nie tylko plaży.
Tymczasem kolejne sensowne sklepy znikają. Insomnia dawno się zawinęła, Moliera pewnie też niedługo nie będzie. Zamiast miejsc z charakterem, polskimi markami, designem czy modą, która przyciąga ludzi spoza typowo wakacyjnego tłumu, wchodzą koncepty czysto turystyczne, sezonowe, krzykliwe. To sprawia, że Sopot coraz mniej różni się od przeciętnej nadmorskiej miejscowości, gdzie liczy się szybka sprzedaż, a nie budowanie marki miejsca.
A przecież alternatywa jest. Mamy przecież Sopot Centrum przy dworcu, okolice Krzywego Domku, przestrzenie przy Monte, które aż się proszą o przyciągnięcie ciekawych sklepów, showroomów, lokalnych i polskich marek, jakościowej mody, designu, konceptów z pomysłem. Można by świadomie budować drugie, bardziej stylowe oblicze handlowe Sopotu, takie, które przyciąga ludzi przez cały rok, nie tylko w klapkach i z gofrem w ręku.
Najbardziej boli mnie to, że ten budynek, dawny „Walter", mógłby być wizytówką takiego właśnie Sopotu: eleganckiego, nowoczesnego, ale z klasą i wyczuciem. Zamiast tego jest symbolem pójścia na łatwiznę. I jako mieszkanka, która pamięta inne czasy, mam po prostu poczucie zmarnowanego potencjału i stopniowego obniżania standardów w samym sercu miasta.
Według autorki listu, problem nie dotyczy tylko jednego budynku, ale całej strategii miasta. Wskazuje, że Sopot posiada przestrzenie – takie jak Sopot Centrum czy okolice Krzywego Domku – które mogłyby przyciągać polskie marki i jakościowy design, zamiast powielać schematy typowych nadmorskich straganów. Wszystko, po raz kolejny, dotyczy walki wizerunku "letniego, nadmorskiego straganu" z całorocznym "kurortem z klasą".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz