Wiadomości Sopot newsy wydarzenia relacje

Zamknij

Sopot traci klasę na rzecz masowej turystyki? Gorzka opinia o popularnym Monciaku

. 17:06, 31.01.2026 Aktualizacja: 19:44, 31.01.2026
7 Sopot traci klasę na rzecz masowej turystyki? Gorzka opinia o popularnym Monciaku esopot.pl

Jedna z sopocianek podzieliła się z nami opinią dotyczących zmian w wizerunku reprezentacyjnej części Sopotu. Autorka, mieszkanka kurortu „od urodzenia”, zwraca uwagę na los kamienicy przy ul. Bohaterów Monte Cassino 61. Dawny dom towarowy "Walter", niegdyś symbol miejskiej elegancji, dziś mieści krzykliwy sklep ze słodyczami. Czytelniczka uważa, że Sopot traci swój unikalny charakter, zamieniając jakość i styl na turystyczną bylejakość.

Dziś, jak zauważa autorka listu, sopocka przestrzeń została już w części zdominowana przez ofertę nastawioną na „szybki efekt” i masowego turystę. Nie tylko krytykuje estetykę takich miejsc, jak sklep ze słodyczami, ale też szerzej analizuje odpływ prestiżowych marek z centrum miasta.

::news{"type":"see-also","item":"39038"}

Mieszkam w centrum Sopotu od dziecka. I naprawdę mam takie ukłucie w sercu, kiedy przechodzę Monciakiem obok budynku przy Bohaterów Monte Cassino 61, dawnego domu towarowego, tego „Waltera". To jest piękna, charakterystyczna kamienica z historią, miejsce, które przez lata kojarzyło mi się z czymś „miejskim": sklepy, trochę elegancji, a potem nawet restauracja wysoko, z tarasem i widokiem. Człowiek miał poczucie, że Sopot potrafi być klasą, nie tylko sezonową pocztówką.

 

A dziś? Od kilku lat mam wrażenie, że w tym miejscu króluje cukierkowy kicz, świecący, krzykliwy sklep ze słodyczami, nastawiony na szybki efekt i turystyczne „wow". I jasne, niech sobie będą słodycze, tylko że mówimy o jednym z najbardziej reprezentacyjnych punktów na Monciaku. Do tego dochodzi jeszcze inna sprawa: to miejsce w ogromnym stopniu promuje niezdrowe cukierki i przekąski dla dzieci, w czasach gdy wszędzie mówi się o otyłości, cukrze i zdrowych nawykach. Trochę to smutny symbol naszych czasów w prestiżowej lokalizacji zamiast jakości mamy kolorowy nadmiar cukru.

 

Ale problem jest szerszy. Na Monciaku coraz mniej widać mody, stylu, miejskiej elegancji, a coraz więcej przypadkowej, plażowo-imprezowej bylejakości. Czasem mam wrażenie, że bardziej eksponujemy golasów w klapkach niż dobrze ubranych ludzi, którzy budują wizerunek kurortu z klasą. A przecież Sopot zawsze słynął z tego, że tu się przyjeżdżało też „się pokazać", dobrze ubrać, poczuć atmosferę miasta, nie tylko plaży.

 

Tymczasem kolejne sensowne sklepy znikają. Insomnia dawno się zawinęła, Moliera pewnie też niedługo nie będzie. Zamiast miejsc z charakterem, polskimi markami, designem czy modą, która przyciąga ludzi spoza typowo wakacyjnego tłumu, wchodzą koncepty czysto turystyczne, sezonowe, krzykliwe. To sprawia, że Sopot coraz mniej różni się od przeciętnej nadmorskiej miejscowości, gdzie liczy się szybka sprzedaż, a nie budowanie marki miejsca.

 

A przecież alternatywa jest. Mamy przecież Sopot Centrum przy dworcu, okolice Krzywego Domku, przestrzenie przy Monte, które aż się proszą o przyciągnięcie ciekawych sklepów, showroomów, lokalnych i polskich marek, jakościowej mody, designu, konceptów z pomysłem. Można by świadomie budować drugie, bardziej stylowe oblicze handlowe Sopotu, takie, które przyciąga ludzi przez cały rok, nie tylko w klapkach i z gofrem w ręku.

fot. Esopot.pl

Najbardziej boli mnie to, że ten budynek, dawny „Walter", mógłby być wizytówką takiego właśnie Sopotu: eleganckiego, nowoczesnego, ale z klasą i wyczuciem. Zamiast tego jest symbolem pójścia na łatwiznę. I jako mieszkanka, która pamięta inne czasy, mam po prostu poczucie zmarnowanego potencjału i stopniowego obniżania standardów w samym sercu miasta.

Według autorki listu, problem nie dotyczy tylko jednego budynku, ale całej strategii miasta. Wskazuje, że Sopot posiada przestrzenie – takie jak Sopot Centrum czy okolice Krzywego Domku – które mogłyby przyciągać polskie marki i jakościowy design, zamiast powielać schematy typowych nadmorskich straganów. Wszystko, po raz kolejny, dotyczy walki wizerunku "letniego, nadmorskiego straganu" z całorocznym "kurortem z klasą".

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

ola 67ola 67

7 1

wedlug mnie brakuje wsparcia pomyslu na miasto, w jaki kierunku idzie sopot, skoro nie imprezy to co?

19:47, 31.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

obserwator obserwator

7 1

zgadzam sie co do tego kiczu , wstyd dla kurortu, co na to konerwator miesjski? przeciez to wizytowka miasta, centrum, gdzie tysec ludzi przechodzi, glownie turystow.

19:49, 31.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jakie miasto taka ofJakie miasto taka of

1 1

Jak miasto przyciąga gości w żonobijkach to i sklepy i knajpy muszą się do nich dostosować. Na logikę kogo normalnego może przyciągać ta dziura nad bajorem pełnym sinic….

09:39, 01.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KK

0 3

Odkąd pamiętam to w tym domu Waltera jest dziadostwo.
Kto ma decydować o tym co będzie na Monciaku ? Jest to na co jest pobyt i juz nie przesadzajmy, ze kiedyś była tu jakaś klasa np Galux ??? Czy moje ukochane Donaty. XD To miasto turystyczne nie francuska riwiera, ktora tez ma kicze. Ja raczej omijam Monciaka of kiedy Karnowski zniszczył jego zielony dół tworząc PP i tunel.

10:12, 01.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Sopociak Sopociak

0 2

Rodowita sopocianka niech wynajmie lokal za swoją kasę i otworzy sklep dolce cabana albo inny plastik to się zawinie po pół roku i skończy się rumakowanie

13:05, 01.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

zonkzonk

0 0

święte słowa, tylko pytanie: kto niby poza sezonem (np. w październiku) miałby takie sklepy odwiedzać? mieszkańcy, których coraz mniej?

11:25, 02.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KosaKosa

0 0

Oferta dostosowuje się do klienta, a z Sopotu odpłynął lepszy klient. Króluje typ bardziej 'jarmarczny', w stylu: podpity, prowincjonalny grubas w klapkach z hot-dogiem w dłoni, często bez koszulki, którego aktywność na plaży w Sopocie zakończy się siczkiem do zatoki - tzw. szczęśliwym finałem. Gdańsk pokazał europejską ofertę, odzyskał klimat i klienta. Sopot, być może wraca do źródeł - wioski rybackiej, czytaj, bez rybackiej.

08:11, 04.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%