Paweł wygrał już najtrudniejszą bitwę, jaką można sobie wyobrazić, pokonując bezpośrednie zagrożenie życia. Teraz jednak stoi przed kolejnym wyzwaniem, które wymaga ogromnej siły i wsparcia ze strony ludzi o wielkich sercach.
W jednej chwili codzienność pewnej rodziny z Sopotu legła w gruzach, a plany na przyszłość zastąpiła niepewność. Walka o zdrowie 53-letniego mężczyzny przeniosła się z oddziału intensywnej terapii do sal rehabilitacyjnych.
Wszystko zaczęło się jesienią ubiegłego roku, gdy u Pawła doszło do pęknięcia naczynia tętnicy i rozległego krwawienia. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej podczas operacji, co doprowadziło do poważnych uszkodzeń w obu półkulach mózgu. Pobyt w szpitalu był serią dramatycznych zwrotów akcji, w tym walką z sepsą i niewydolnością wielu narządów.
Mimo fatalnych prognoz organizm mężczyzny wykazał się niezwykłą wolą przetrwania. Paweł przetrwał najgorsze momenty, choć cena za życie była bardzo wysoka. Obecnie zmaga się on z porażeniem kończyn, co wymaga całodobowej opieki i specjalistycznego wsparcia. Rodzina nie traci jednak nadziei, widząc każdy, nawet najmniejszy gest świadczący o nawiązywaniu kontaktu.
Obecnie kluczem do odzyskania choćby częściowej sprawności jest wielospecjalistyczna terapia. Paweł potrzebuje intensywnych ćwiczeń ruchowych, opieki neurologopedy oraz wsparcia neuropsychologa. Tak szeroki zakres działań ma na celu ponowne pobudzenie umysłu i ciała do funkcjonowania w codzienności. Rodzina marzy, by ojciec i mąż mógł ponownie aktywnie uczestniczyć w życiu swoich synów.
Niestety, bariera finansowa staje się przeszkodą trudną do przeskoczenia bez pomocy z zewnątrz. Miesięczne koszty leczenia mogą wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Kwoty te znacznie przewracają domowy budżet, dlatego bliscy zdecydowali się poprosić o wsparcie społeczność. Każda złotówka przekazana na ten cel daje szansę na kolejną godzinę ćwiczeń z terapeutą.
Paweł udowodnił już, że potrafi dokonywać niemożliwego, teraz jednak nie poradzi sobie sam. Twoje wsparcie, udostępnienie apelu czy dobra myśl mogą stać się brakującym ogniwem w jego powrocie do zdrowia. Solidarność w takich chwilach to najpiękniejszy dar, jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi.
[ZT]38975[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz