Funkcjonariusze policji rozpoczęli poszukiwania Marcina T., znanego szerzej pod pseudonimem "Turek". Były właściciel sopockich klubów miał rozpocząć odbywanie kary więzienia, ale zignorował sądowy nakaz. W tle sprawy pojawia się głośna afera seksualna z udziałem nieletnich dziewcząt, która wstrząsnęła Trójmiastem.
Sąd w Wejherowie wydał oficjalne polecenie doprowadzenia skazanego do zakładu karnego. Mężczyzna przez lata uchodził za jedną z najważniejszych postaci trójmiejskiej rozrywki i zarządzał m.in. kontrowersyjną Zatoką Sztuki. Choć w grudniu zapadł prawomocny wyrok, biznesmen wciąż cieszy się wolnością. Wymiar sprawiedliwości rozważa teraz bardziej radykalne kroki, jeśli okaże się, że poszukiwany uciekł z kraju.
::news{"type":"see-also","item":"37827"}
Sąd Okręgowy w Gdańsku 9 grudnia prawomocnie podtrzymał wyrok skazujący dla Marcina T.. Mężczyzna ma spędzić w więzieniu sześć lat za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Jak ustaliła Gazeta Wyborcza, skazany nie stawił się dobrowolnie do zakładu karnego w wyznaczonym terminie. W związku z tym 29 grudnia sąd wydał nakaz przymusowego doprowadzenia go do więzienia.
Rzecznik sądu potwierdził Wyborczej, że obecnie wymiar sprawiedliwości nie posiada informacji o zatrzymaniu poszukiwanego. Policja prowadzi intensywne działania mające na celu ustalenie aktualnego miejsca jego pobytu. Jeśli funkcjonariusze ustalą, że "Turek" przebywa poza granicami Polski, zostanie uruchomiona kolejna procedura prawna. Sąd Okręgowy w Gdańsku może wówczas wydać Europejski Nakaz Aresztowania.
Do końca 2023 roku Marcin T. był współwłaścicielem lokalu gastronomicznego w hiszpańskiej Gironie. Mężczyzna od wybuchu afery nie spędził w areszcie ani jednego dnia, wpłacając jedynie poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych. Dwa lata temu udzielał nawet wywiadów, gdy służby przeszukiwały teren dawnej Zatoki Sztuki w związku ze sprawą Iwony Wieczorek, przypominają dziennikarze.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"887"}
Marcin T. został skazany za pięć przestępstw, w tym dwukrotne obcowanie płciowe z 14-latką w zamian za pieniądze. Sąd uznał również, że płacił za seks innym nastolatkom oraz wykorzystał dziewczynę po podaniu jej pigułki gwałtu przez nieustaloną osobę. Jego podwładny, Krystian W. znany jako "Krystek", odsiaduje już wyrok 15 lat pozbawienia wolności za 63 przestępstwa, w tym gwałty.
Obrońcy "Turka" próbowali wstrzymać wykonanie kary, ale sąd odrzucił ten wniosek pod koniec grudnia. Skazany nie może skorzystać z dozoru elektronicznego, ponieważ jego wyrok przekracza półtora roku więzienia. Mimo to wciąż czeka na rozpatrzenie wniosku o odroczenie kary, co ma nastąpić na posiedzeniu zaplanowanym na 19 lutego.
::news{"type":"see-also","item":"18597"}
Sprawa dotyczy procederu, w którym "Krystek" werbował i stręczył nieletnie dziewczyny swojemu szefowi. Za przekazywanie dziewczyn Marcinowi T. otrzymywał gratyfikację finansową w wysokości 200 złotych. Kiedy media nagłośniły sprawę, "Turek" próbował bronić się, oferując pieniądze za kompromitujące materiały na dziennikarzy opisujących aferę.
Zatoka Świń16:09, 09.01.2026
6 lat? To chyba są mało śmieszne żarty, a nie wyrok, kpina z wymiaru sprawiedliwości, za ukrywanie i unikanie kary, powinni z automatu podnieś wyrok do minimum 20 lat. Wstyd dla Sopotu, dwie osoby winne, a gdzie reszta tej artystycznej i biznesowej śmietanki z wyższych sfer??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowy rezerwat w Sopocie coraz bliżej
Skoro ma powstać Rezerwat Lasy Sopockie to rozumiem, że jak sama nazwa wskazuje --> REZERWAT (w celu ochrony cennych gatunków przyrodniczych) będzie wydany zakaz poruszania się po nim, bo właśnie tak jest w rezerwatach wg prawnych zapisów. I oczywiście nie będą usuwane martwe drzewa, głównie przy ścieżkach - gdyż posusz musi znajdować się wówczas w lesie - więc aby było bezpiecznie ludzie nie powinni do niego wchodzić. Pięknie !
Bubu
00:19, 2026-06-13
Magdalena Czarzyńska-Jachim: "Przy referendum jest..."
Magdalena Czarzyńska-Jachim jest absolwentką Collegium Humanum.
Adam Buźniak
23:05, 2026-06-12
Magdalena Czarzyńska-Jachim: "Przy referendum jest..."
Referendum i to na cito! Tylko winny się tłumaczy.
QX-70
20:11, 2026-06-12
Wyjątkowe widowisko nad Gdańskiem. To pierwszy raz
Były dziś nad Sopotem
Morfeusz
14:08, 2026-06-12