Zamknij
REKLAMA

Spór o najem krótkoterminowy. "Mieszkańcy dla Sopotu" zaskarżą certyfikaty

18:30, 06.11.2019 | P.S
REKLAMA
Skomentuj

Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zapowiedziało, że zaskarży do Rzecznika Praw Obywatelskich wprowadzony przez Urząd Miasta certyfikat "Bezpieczny nocleg". Zdaniem działaczy ruchu miejskiego projekt ten nie zapewnia realnych narzędzi do kontroli bezpieczeństwa w wynajmowanych obiektach. Aktywiści z MdS krytycznie odnieśli się do założeń certyfikatu i wskazują, że dokument nie spełnia funkcji, które powinien realizować.

Pod koniec października Sopot ogłosił wprowadzenie certyfikatu bezpiecznie działającego obiektu noclegowego. Miała to być odpowiedź na potrzeby i problemy zgłaszane przez mieszkańców kurortu. Przypomnijmy, że w trakcie debaty o najmie krótkoterminowym, która odbyła się 3 lipca br. w trakcie posiedzenia Komisji Turystyki i Uzdrowiska oraz Komisji Rozwoju i Urbanistyki, poruszano m.in tematy takie, jak bezpieczeństwo w wynajmowanych obiektach czy komfort życia lokatorów sąsiadujących z kwaterami przeznaczonymi dla turystów.

Ograniczenia prawne

W trakcie dyskusji podkreślono, jak ważne jest zachowanie właściwych standardów budowlanych, sanitarnych i przeciwpożarowych w obiektach noclegowych. Aby rozwiązać zaistniały problem Sopot włączył się w prace nad zmianami w Ustawie o usługach hotelarskich oraz Rozporządzeniu w sprawie obiektów hotelarskich.

Władze miasta postulowały wprowadzenie:

  • zapisu o przekazaniu organom samorządowym delegacji prawnych do ustalania prawa miejscowego,
  • powszechnego obowiązku ewidencji podmiotów świadczących tego typu usługi ,
  • katalogu dodatkowych wymagań, które posłużą gminom za podstawę do podejmowania uchwał rady miasta.

Choć wprowadzony w Sopocie certyfikat wymaga od wynajmujących wpisu do ewidencji, a także spełnienia licznych wymagań, warto zwrócić uwagę na to, że ma on charakter dobrowolny. Oznacza to, że wyłącznie osoby zainteresowane będą podlegały zasadom regulaminu certyfikacyjnego. Pozostali przedsiębiorcy prowadzący działalność turystyczną nie będą zmuszeni do respektowania propozycji przedstawionych przez Urząd Miasta. Oznacza to, że bez dobrej woli ze strony firm i osób prywatnych zajmujących się najmem obecnie niemożliwe jest wykluczenie sytuacji, w których kamienice zamieniają się w hostele działające "na dziko".

"Zdarza się, że na jedno mieszkanie przypada nawet 12 wynajmujących osób. Czasami są to rodziny z dziećmi, innym razem imprezowicze organizujący wieczór kawalerski czy też żądni wrażeń Niemcy, Brytyjczycy lub Skandynawowie. Decydują się na mieszkania i apartamenty ze względów ekonomicznych. W porównaniu z kosztami za noc spędzoną w hotelu prywatne mieszkanie czy apartament wydają się szczególnie korzystne. Preferencyjne ceny napędzają ogromny ruch turystyczny. Hotelarze mówią o nieuczciwej konkurencji, mieszkańcy o stratach materialnych, braku poczucia bezpieczeństwa i problemach wynikających z ogromnej rotacji wczasowiczów" - pisaliśmy w lipcu br. 

[ZT]2380[/ZT]

Wymogi certyfikatu

Certyfikat "Bezpieczny nocleg" jest przyznawany na okres dwóch lat. Obiekty, które zostaną nim objęte, będą mogły liczyć na wsparcie marketingowe ze strony instytucji miejskich. Aby móc się ubiegać o uzyskanie certyfikatu przedsiębiorcy muszą spełnić szereg wymagań. Wynajmujący w tym celu musi dostarczyć:

  • oświadczenie zarządcy budynku, iż obiekt posiada aktualne kontrole wymagane ustawą Prawo Budowlane (aktualne przeglądy budowlane, kominiarskie, gazowe);
  • dokumenty potwierdzające spełnianie wymogów przeciwpożarowych i sanitarnych;
  • oświadczenie, że odprowadzana jest opłata uzdrowiskowa, podatek od nieruchomości oraz opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi
  • regulamin, który będzie podpisywany z każdym gościem (wzór do pobrania ze strony, do własnej modyfikacji), który będzie zawierał przynajmniej: dane wszystkich osób przebywających w obiekcie, zapisy zobowiązujące gości do zachowania spokoju nocnego, zachowania czystości w częściach wspólnych, segregowania śmieci oraz odpowiedzialności finansowej za poczynione szkody; 
  • oświadczenie o odpowiedzialności za wynajmowany lokal oraz o przekazaniu sąsiadom numeru kontaktowego, na wypadek wystąpienia problemów
  • oświadczenie o umieszczeniu w widocznym miejscu informacji o konieczności przestrzegania spokoju nocnego oraz segregacji śmieci; 
  • zgoda na opublikowanie danych o obiekcie oraz oświadczenie o wyrażeniu zgody na gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych w zakresie informacji objętych wnioskiem.

Nie sposób jednak egzekwować powyższych standardów względem osób, które nie będą zainteresowane uzyskaniem certyfikatu.

Niebezpieczny nocleg?

W mocno krytycznych słowach na temat projektu wypowiadają się przedstawiciele ruchu Mieszkańcy dla Sopotu. Według ich opinii wprowadzenie certyfikatu "Bezpieczny nocleg" jest tylko pozornym rozwiązaniem problemu. Jak uważają działacze stowarzyszenia, wprowadzenie certyfikatu nie zapewni faktycznego bezpieczeństwa turystom przyjeżdżającym do Sopotu

"Certyfikacja najmu krótkodobowego to bezprawny wymysł prezydenta, który ma na celu świadome wprowadzenie turysty w błąd. Określenie bezpieczny nocleg jest daleko posuniętym nadużyciem, albowiem turyści przebywają w budynkach zagrażających ich życiu i mieniu. Dla pozyskania wysokich dochodów z najmu powstały setki samowoli budowlanych. W większości są to bezprawne łazienki, przebudowane garaże, strychy czy piwnice. W takich warunkach przebywają turyści.

 

Prezydent nakłania do działania w bezprawności celem pozyskania jak największych przychodów dla miasta, a nie ma w tym interesu mieszkańców. Ponadto dokument narusza art. 31 konstytucji, nakłaniając mieszkańców do pilnowania bezprawnego interesu firm sponsorujących miasto i osób korzystających z najmu krótkodobowego.

 

Rodzi się domniemanie sąsiedzkiej korupcji. Prezydent wykorzystuje w tym obszarze swój 20-letni wpływ na instytucje w mieście. Mam na myśli nadzór budowlany. Zamiast współpracować z nim w zakresie zmiany sposobu użytkowania, stara się nie zauważać naruszeń. Dlatego wypowiadając się w imieniu sporej grupy mieszkańców zaskarżymy certyfikat do Rzecznika Praw Obywatelskich, mając na uwadze ochronę życia turystów i mieszkańców, i ochronę praworządności. Dokument ten nie spełnia roli ani prewencyjnej, ani restrykcyjnej. Wpisane są w niego slogany, hasła będące sprzecznością ze stanem rzeczywistym w mieście" - uważa Kazimiera Godlewska-Cena ze stowarzyszenia Mieszkańcy dla Sopotu.

Zdaniem Kazimiery Godlewskiej-Ceny skutecznym sposobem rozwiązania problemu najmu krótkoterminowego mogłaby być właściwa współpraca władz z nadzorem budowlanym. Warto przypomnieć, że w odpowiedzi na interpelację posła Jerzego Borowczaka z Platformy Obywatelskiej ministerstwo odniosło się do tego kwestii.

"Wynajmowanie turystom mieszkania na krótkie pobyty może być uznane przez nadzór budowlany za samowolną zmianę sposobu użytkowania" - informowało Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju.

Możemy zatem zauważyć, że problem najmu wciąż jest tematem żywo dyskutowanym przez sopocian. Z jednej strony miasto podejmuje działania mające na celu właściwe uregulowanie tej kwestii - zarówno w zakresie prawa miejscowego, jak i prac nad zmianami w ustawie, z drugiej zaś strony zdaniem części opozycji proponowane rozwiązania są wadliwe i nieskuteczne.

[ZT]3156[/ZT]

(P.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

alexalex

3 0

Certyfikaty to zdecydowanie za mało, jeśli coś ma się zmienić. 18:51, 06.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BunitorBunitor

1 0

Jest to ruch w dobrą stronę, zobaczymy jak to będzie funkcjonowało w przyszłym sezonie.
Na pewno trzeba będzie jeszcze te przepisy zaostrzyć. 10:01, 07.11.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© esopot.pl | Prawa zastrzeżone