Dwóch funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie usłyszało zarzuty karne. Prokuratura podejrzewa ich m.in. o przekroczenie uprawnień oraz współpracę z przestępcami przy podrzuceniu narkotyków niewinnej osobie. Obaj zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych i wszczęto wobec nich procedurę wydalenia ze służby. Sprawa wywołała ogromne poruszenie w środowisku pomorskiej policji.
Śledztwo prowadzi prokuratura, a czynności wobec funkcjonariuszy realizowało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Jak podaje Radio Gdańsk oraz portal Trójmiasto.pl, pod koniec stycznia dwaj sopoccy policjanci usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień. Jeden z nich odpowie dodatkowo za tworzenie fałszywych dowodów, bezprawne pozbawienie wolności i groźby karalne.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński potwierdził mediom, że wobec funkcjonariuszy zastosowano środki zapobiegawcze: dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Jednemu z nich grozi do trzech lat więzienia, drugiemu nawet do dziesięciu.
Z kolei według ustaleń Onetu, śledczy badają wątek współpracy policjantów z osobami ze środowiska przestępczego przy upozorowaniu przestępstwa narkotykowego poprzez podrzucenie środków psychotropowych osobie niewinnej.
Oficjalne stanowisko przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku oraz sopocka komenda. Jak cytują Radio Gdańsk i Trójmiasto.pl, komendant miejski wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariuszy w obowiązkach. Komendant wojewódzki rozpoczął natomiast procedurę administracyjną zmierzającą do ich zwolnienia „z uwagi na ważny interes służby”.
W oficjalnym komunikacie sopocka komenda podkreśla, że nie toleruje zachowań naruszających prawo ani etykę zawodową.
„W związku z zarzutami przedstawionymi przez prokuratora dwóm funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, Komendant Miejski Policji w Sopocie wszczął postępowanie dyscyplinarne i podjął decyzję o ich zawieszeniu w obowiązkach. Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku na wniosek Komendanta Miejskiego Policji w Sopocie wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariuszy z uwagi na ważny interes służby.
Podkreślamy, że Policja nie godzi się na jakiekolwiek zachowania naruszające prawo lub etykę zawodową funkcjonariuszy. Każda informacja o możliwych nieprawidłowościach jest traktowana z najwyższą powagą, a dla łamiących prawo nie ma miejsca w formacji” – przekazała jednostka w swoim oświadczeniu na Facebooku.
Postępowania dyscyplinarne toczą się niezależnie od śledztwa karnego.
Najbardziej szczegółowe kulisy sprawy opisały Onet oraz Gazeta Wyborcza. Według tych doniesień jeden z wątków dotyczy kobiety, której podczas policyjnej interwencji miały zostać podrzucone znaczne ilości narkotyków. Kobieta twierdzi, że była niewinna i zawiadomiła Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
„Wyborcza” opisuje również możliwe powiązania jednego z policjantów z osobą ze środowiska przestępczego oraz wcześniejsze działania operacyjne, które dziś są przedmiotem weryfikacji przez śledczych. Te informacje mają jednak charakter medialnych ustaleń i nie zostały w pełni potwierdzone przez prokuraturę.
Na łamach lokalnego serwisu trojmiasto.pl głos zabrał pełnomocnik podejrzanych, adwokat Łukasz Isenko. W oświadczeniu przekazanym mediom podkreślił, że jego klienci nie przyznają się do winy.
Obrona twierdzi, że policjanci mogli paść ofiarą rozgrywek personalnych w jednostce oraz pomówień ze strony osób ze środowiska przestępczego, które wcześniej były przez nich zatrzymywane. Według adwokata sąd, odmawiając zastosowania aresztu, miał wskazać na brak wystarczających dowodów potwierdzających wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw. Pełnomocnik zapowiada przedstawienie dowodów, które jego zdaniem mogą rzucić nowe światło na sprawę.
Nieoficjalnie mówi się, że postępowanie wywołało napięcia w pomorskiej policji. Media ogólnopolskie informują o możliwych konsekwencjach kadrowych także na wyższych szczeblach dowodzenia, jednak te doniesienia nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone.
Na tym etapie śledztwa kluczowe będzie ustalenie, czy doszło do celowego sfabrykowania dowodów i nadużycia uprawnień, czy też, jak twierdzi obrona, funkcjonariusze zostali bezpodstawnie oskarżeni. Sprawa jest rozwojowa. Do tematu będziemy wracać.
[ZT]39317[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz