Zamknij

63 mln euro dotacji na spalarnię śmieci na Szadółkach - wpływ na środowisko i korzyści dla mieszkańców

11:35, 04.02.2020 | J.F
Skomentuj
REKLAMA

63 miliony euro dotacji z UE otrzyma Gdańsk na budowę zakładu unieszkodliwiania odpadów komunalnych. Uruchomienie spalarni zaplanowano na 2023 rok, a jej eksploatacja przewidywana jest na 25 lat.

  • W poniedziałek (3 lutego) przedstawicielka Komisji Europejskiej z Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej Maria Galewska wręczyła prezydent Gdańska Aleksandrze Dulkiewicz decyzję o przyznaniu 63 milionów euro dotacji na budowę Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów w Gdańsku - Szadółkach.
  • Środki pochodzą z Funduszu Spójności w ramach programu Infrastruktura i Środowisko w ramach kończącej się perspektywy unijnej na lata 2014-2020. Inwestycja będzie realizowana pod nazwą "Port Czystej Energii".

"Komisja Europejska wyszła na przeciw oczekiwaniom samorządu województwa pomorskiego, władz i mieszkańców Gdańska, aby ten projekt kwotą 63 milionów euro dofinansować. Naszym zdaniem jest to projekt, który lokalnie działając, odpowiada na globalne wyzwania. Oprócz tego, że zakłada termoobróbkę odpadów, będzie również wytwarzał energię do sieci krajowej i ciepłowniczej dla mieszkańców Gdańska. Na tym efekcie ekologicznym i gospodarczym najbardziej nam zależało" - mówiła podczas konferencji prasowej Maria Galewska.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przypomniała, że w przetargu na projekt, wykonanie i operowanie przez 25 lat spalarnią odpadów w Gdańsku wybrane zostało konsorcjum włosko-francuskie firm Astaldi, Tiru i Termomeccanica Ecologia.

"Od dwóch lat przygotowujemy tę inwestycję wspólnie z naszym partnerem. Zakończyliśmy projektowanie i uzgodnienia. Czekamy na uprawomocnienie się decyzji o pozwoleniu na budowę. Niedługo będziemy starali się wbijać łopaty" - powiedziała prezydent Gdańska.

Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk przypomniał, że budowa spalarni wpisuje się wojewódzkim program zagospodarowania odpadami komunalnymi.

"Jest to dopełnienie programu, który prowadzimy na Pomorzu. Kilkanaście zakładów unieszkodliwiania odpadów, które realizujemy dzięki środkom unijnym. Dziękujemy za to podatnikom Unii Europejskiej. Cieszymy się z tych wszystkich beneficjów, które otrzymujemy dzięki UE" - mówił Struk.

Jak zapowiedział prezes spółki Port Czystej Energii Sławomir Kiszkurno, pierwsze prace związane z budową spalarni odpadów (tzw. frakcji energetycznej) powinny rozpocząć się już w drugim kwartale 2020 roku, natomiast pełen rozruch i oddanie do użytku nastąpi w 2023 r. Eksploatacja przewidziana została na 25 lat, a więc do 2048 r.

Koszt budowy całej inwestycji wyniesie około 506 milionów złotych, z czego 270 milionów będzie pochodziło z przyznanego przez KE dofinansowania, ok. 10 mln złotych z budżetu miasta. Pozostałe środki - ok. 226 mln będą pozyskane z kredytu komercyjnego.

"Staramy się wywalczyć jak najlepsze warunki kredytu, zarówno z banków komercyjnych, instytucji finansowych, jak i z samego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przygotował specjalnie pod naszą inwestycję przygotował program kredytu komercyjnego. Wybierzemy opcję, która da nam najlepsze warunki, jeśli chodzi o marżę, prowizję i zabezpieczenia" - powiedział Kiszkurno.

"25 lat funkcjonowania spalarni będzie spłacane w opłacie na bramie. Jeśli będą jakieś wyższe koszty związane z realizacja projektu, wpłyną one właśnie na wzrost opłaty na bramie. Zaznaczam, że ona i tak w porównaniu do dzisiejszych cen rynkowych będzie kilkakrotnie niższa" - dodał

Dodatkowe koszty mogą być związane z koniecznością wymiany gruntów pod budowę zakładu. "Potrzebna jest wymiana nienośnego gruntu antropogenicznego. Jaki będzie koszt tej wymiany, okaże się na etapie budowy. Mogą one wynieść od kilku do kilkudziesięciu milionów złotych. Liczymy, że zamkniemy się w kilkunastu milionach" - dodał.

Jak podkreślił, funkcjonowanie spalarni nie wpłynie na środowisko. "Instalacja zmniejszy ślad węglowy, zasili sieć ciepłowniczą i górny taras Gdańska, a w przyszłości być może gminy ościenne. Staramy się, aby ten zakład był jak najnowocześniejszy i jak najbardziej bezpieczny" - przekonywał.

W planowanym w Gdańsku - Szadółkach Zakładzie Termicznego Przekształcania Odpadów ma być spalane ok. 160 tys. ton odpadów rocznie, z czego ponad połowa (80-90 tys. ton) ma pochodzić z Gdańska. Pozostałe ok. 70 tys. ton będzie dowożone samochodami z części województwa pomorskiego.

Do spalarni trafiać będą odpady pozostałe po procesie segregacji, tzw. frakcja resztkowa pozbawiona surowców wtórnych.

"Spalane będą m. in. pampersy, sreberka, różnego rodzaju folie, opakowania po cukierkach, bombonierach, odpady z tworzyw kompletnie nierecyklingowalnych. Około 30 proc. odpadów komunalnych stanowi ta frakcja" - mówił Kiszkurno.

Wyprodukowane w spalarni ciepło trafi do miejskiej sieci ciepłowniczej, a energia elektryczna do sieci energetycznej. Mają one zasilić "górny taras" wokół Szadółek (m. in. dzielnice Osowa, Matarnia, Kokoszki, Jasień, Chełm, Morena).

Funkcjonowanie spalarni w ocenie Sławomira Kiszkurno korzystnie wpłynie na portfele mieszkańców Gdańska. Jak zaznaczył, inwestycja może obniżyć cenę za zagospodarowanie odpadów resztkowych nawet 4-5 razy.

Gdański projekt będzie realizowany w formule PPP (partnerstwo publiczno-prywatne). W ramach przedsięwzięcia mają być też zrealizowane działania informacyjno-edukacyjne związane z gospodarką odpadami. Chodzi m.in. o przeprowadzenie badań społecznych oraz zorganizowanie seminariów i warsztatów dla społeczności lokalnej, wykonanie ulotek, broszur, plakatów, zeszytów edukacyjnych.

źródło inf. PAP

(J.F)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz