Zamknij

Sopot bohaterem filmowym. Jakie produkcje powstały w kurorcie?

18:43, 04.10.2020 | Karolina Wirkus
Skomentuj
REKLAMA

Zbliża się premiera filmu „Raz jeszcze raz” w reżyserii Krzysztofa Zbieranka i Pawła Czarzastego, którego akcja rozgrywa się w malowniczych zakątkach Sopotu. Przypomnijmy sobie inne produkcje, w których bohaterem było nasze miasto, bądź stanowiło tło wydarzeń.

W historii polskiej kinematografii Trójmiasto wielokrotnie służyło za plan zdjęciowy. Gdańsk, Gdynia jak i Sopot doskonale prezentują się w kadrze, stanowiąc tło wydarzeń bohaterów. Gdy filmowcy decydują się zawitać do Sopotu, najczęściej wykorzystują miejsca, które z miastem kojarzą się najbardziej, czyli molo, plaża, sopocki Grand Hotel, Plac Przyjaciół Sopotu czy monciak. Patrząc na takie sceny, widz od razu wie, gdzie rozgrywa się akcja filmu.

Twórcy „Raz jeszcze raz” postanowili pokazać oprócz tych popularnych obiektów nieznane turystom, mniej uczęszczane zakątki miasta. Grupa starych przyjaciół wraca po latach do Sopotu. Miasto stanowi dla bohaterów oazę, rodzinne gniazdo, które opuścili, a powrót przywołuje wspomnienia, te dobre, jak i złe. Brzmi jak nostalgiczny film obyczajowy, jednak nic bardziej mylnego! Nastawcie się na zastrzyk emocji, bo to komedia sensacyjna, w której pościgi, strzały i prywatne śledztwa stanowią dużą część filmu. Do kin zapraszamy już 16 października.

Film z 1960 roku w reżyserii Janusza Morgensterna „Do widzenia, do jutra” z największym amantem polskiego kina w roli głównej, czyli Zbigniewem Cybulskim powstawał w Gdańsku i w Sopocie. To klasyk polskiej szkoły filmowej, który opowiada o przelotnej, znajomości aktora teatralnego z młodziutką córką francuskiego konsula (w tej roli Teresa Tuszyńska). Bohater pokazuje dziewczynie Gdańsk, a na sopockiej plaży przeżywa z nią romantyczne chwile.

Juliusz Machulski z ekipą filmu „Ile waży koń trojański?” z 2008 roku również zawitali do Sopotu. Jest to komedia, która korzysta z nieczęstego w polskim kinie zabiegu przeniesienia w czasie. Bohaterka, grana przez Ilonę Ostrowską, cofa się do lat 80, by zmienić bieg pewnych wydarzeń. Jedzie z Warszawy do Sopotu, zatem i on musiał przejść małą przemianę, by realnie odwzorować swój wygląd z czasów PRL-u. Wnętrza udające Dom Pracy Twórczej udostępnił Wojskowy Dom Wypoczynkowy. Oprócz tego kręcono ujęcia na molo, dworcu, ulicy Lipowej, Dębowej i Obrońców Westerplatte. Statyści musieli być przebrani i uczesani jakby przybyli rodem z 1986 roku.

Wspominając sopockie plenery filmowe, nie można pominąć filmów Olafa Lubaszenki „Sztos” (1997) i „Sztos 2”(2011). To opowieść o dwójce przyjaciół cinkciarzy z wybrzeża. Film ukazuje świat ulicznych oszustów dorabiających się wielkich pieniędzy na nielegalnej wymianie walut. W obu produkcjach w tle przejawia się Grand Hotel, dworzec kolejowy czy karciana melina U Fikasa (dzisiejsza restauracja „Pinokio”). Mało tego, uliczki i kamienice sopockie udawały w tych filmach również Warszawę.

Sopockie molo gościło jeszcze na swoich deskach takie filmy jak „Solid Gold” (reż. Jacek Bromski), „Serce nie sługa” (reż. Filip Zylber), „Kochanie, chyba Cię zabiłem” (reż. Jakub Nieścierow), „Ciało” (reż. Tomasz Konecki i Andrzej Saramonowicz), „Słodko gorzki” (reż. Władysław Pasikowski) i wiele, wiele innych.

(Karolina Wirkus)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz