W Sopocie wraca temat możliwości wędkowania z mola. Do Urzędu Miasta trafił oficjalny wniosek Polskiego Związku Wędkarskiego, a równolegle radny miasta złożył interpelację w sprawie wprowadzenia pilotażowego programu połowu śledzia. Obie inicjatywy wskazują na rosnące oczekiwania mieszkańców i środowiska wędkarskiego.
Koło PZW nr 7 w Sopocie zwróciło się do prezydent miasta z prośbą o przywrócenie możliwości wędkowania z dolnych pomostów oraz końcówki mola (z wyłączeniem mariny). W piśmie podkreślono, że wędkarstwo morskie jest ważnym elementem kultury nadmorskiej i od lat wpisuje się w lokalną tożsamość miasta.
Autorzy wniosku zwracają uwagę, że dla wielu mieszkańców i turystów wędkowanie to nie tylko rekreacja, ale także sposób na kontakt z morzem i tradycją. W dokumencie podkreślono również wymiar społeczny tej aktywności: integrację mieszkańców, edukację młodszych pokoleń oraz promowanie odpowiedzialnego korzystania z przestrzeni publicznej.
Jednocześnie wędkarze wskazują, że obecny zakaz połowów jest odbierany jako zbyt restrykcyjny na tle innych nadmorskich miejscowości w Polsce.
Wniosek zakłada wprowadzenie jasnych zasad korzystania z mola przez wędkarzy. Wśród proponowanych rozwiązań pojawiają się m.in.:
Środowisko wędkarskie deklaruje gotowość do współpracy z miastem przy opracowaniu szczegółowych regulacji oraz działań edukacyjnych.
Temat podjął również radny Sopotu Piotr Kurdziel, który złożył interpelację do prezydent miasta. Proponuje w niej wprowadzenie pilotażowego programu sezonowego połowu śledzia z mola.
Zgodnie z propozycją, połów mógłby odbywać się w okresie od połowy marca do połowy kwietnia, czyli w czasie tarła śledzia, gdy ryby licznie pojawiają się w rejonie Zatoki Gdańskiej.
Radny podkreśla, że połów śledzia ma w regionie długą tradycję, odbywa się poza głównym sezonem turystycznym i może stanowić dodatkową atrakcję dla mieszkańców i odwiedzających.
W interpelacji wskazano, że Sopot jest wyjątkiem na tle innych miejscowości nadbałtyckich. W takich miastach jak Gdańsk, Gdynia, Kołobrzeg czy Ustka połowy z mola są dozwolone i funkcjonują bez negatywnego wpływu na bezpieczeństwo czy turystykę.
Podobne rozwiązania stosowane są także w innych krajach regionu Morza Bałtyckiego, m.in. w Niemczech, Litwie czy Estonii, gdzie wędkarstwo traktowane jest jako powszechna forma rekreacji.
Zarówno wniosek PZW, jak i interpelacja radnego, trafiły do władz miasta. Wśród kluczowych pytań pojawiają się kwestie:
Proponowany pilotaż mógłby być pierwszym krokiem do sprawdzenia, czy możliwe jest pogodzenie funkcji spacerowej mola z ograniczonym, kontrolowanym wędkowaniem.
Dyskusja wokół wędkowania na sopockim molo nie jest nowa, ale obecnie wyraźnie nabiera tempa. Z jednej strony pojawia się argument tradycji i potrzeb mieszkańców, z drugiej kwestie bezpieczeństwa i charakteru jednego z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Polsce. Decyzja władz miasta pokaże, czy Sopot zdecyduje się na powrót do tej części swojej nadmorskiej historii, choćby w ograniczonej, pilotażowej formule.
::news{"type":"see-also","item":"41007"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz