Podczas podsumowania sezonu zimowego Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego, odniósł się do mniejszego obłożenia w stolicy Tatr podczas tegorocznych ferii. Włodarz miasta wskazał, że dostępność infrastruktury narciarskiej w innych częściach kraju, w tym w Sopocie, wpływa na rozłożenie ruchu turystycznego w Polsce.
W rozmowie na antenie Radia Kraków Łukasz Filipowicz skomentował przebieg kończących się ferii zimowych. Choć okres świąteczno-noworoczny przyniósł rekordowe wyniki, same ferie okazały się słabsze niż przewidywano. Jako główną przyczynę wskazano warunki pogodowe, które w tym roku umożliwiły uprawianie sportów zimowych na terenie całego kraju, a nie tylko w regionach górskich. Sytuacja ta stworzyła alternatywę dla turystów, którzy dotychczas wybierali Podhale.
[ZT]37334[/ZT]
Burmistrz Zakopanego bezpośrednio nawiązał do oferty turystycznej Trójmiasta. Filipowicz zauważył, że funkcjonowanie stoków narciarskich w miastach takich jak Sopot powoduje naturalny odpływ części gości, którzy nie muszą już podróżować na południe Polski, by skorzystać z zimowych atrakcji.
– Zima jest w całym kraju. Sopot ma otwarty stok narciarski, więc siłą rzeczy gości mamy nieco mniej – stwierdził na antenie radia Łukasz Filipowicz.
Jednocześnie samorządowiec podkreślił, że mimo spadków Zakopane nie jest puste, a trend turystyczny ulega trwałej zmianie. Od kilku lat obserwuje się zjawisko, w którym sezon letni generuje większy ruch niż zimowy. Szczyty obłożenia przypadają obecnie na sierpień oraz Sylwestra, co wiąże się z rosnącą popularnością turystyki rowerowej i górskiej w cieplejszych miesiącach.
[ZT]36977[/ZT]
Ważnym wątkiem rozmowy, istotnym również z perspektywy innych gmin uzdrowiskowych i turystycznych, były plany dotyczące zmian w opłatach miejscowych. Władze Zakopanego pracują nad wdrożeniem karty turysty, której start planowany jest wstępnie na maj. Projekt jest ściśle powiązany z oczekiwanymi zmianami ustawowymi w zakresie opłaty turystycznej.
Obecna stawka w Zakopanem wynosi około 2 złote za dobę (ok. 43 eurocenty), co w porównaniu do europejskich kurortów jest kwotą symboliczną. Burmistrz przytoczył przykłady z zagranicy:
Gminy uzdrowiskowe w Polsce mogą pobierać do 5 złotych, jednak Zakopane, nie posiadając statusu uzdrowiska, ma ograniczone możliwości. Filipowicz postuluje ucywilizowanie stawek na poziomie 3–4 złotych lub powiązanie ich ze średnią krajową, co pozwoliłoby uniknąć wieloletniego zamrożenia opłat.
[ZT]38683[/ZT]
W kontekście procedowanych w Sejmie przepisów dotyczących najmu krótkoterminowego, władze Zakopanego zachowują ostrożność wobec pomysłu całkowitego wyłączania stref miasta z takiej działalności. Nowe regulacje mają dać samorządom narzędzia do kontroli rynku, który w dużej mierze funkcjonuje w szarej strefie.
Problem dotyczy głównie lokali w blokach mieszkalnych, gdzie rotacja turystów jest uciążliwa dla stałych mieszkańców. Według danych zakopiańskiego magistratu w mieście zarejestrowanych jest blisko 3300 kwater. Nowe przepisy mają wymusić przestrzeganie wymogów przeciwpożarowych i sanitarnych, co według burmistrza jest kluczowe dla bezpieczeństwa, a nie ma na celu likwidacji bazy noclegowej.
Równolegle prowadzone są działania porządkowe w Parku Kulturowym na Krupówkach. Miasto kieruje wnioski do sądu przeciwko podmiotom naruszającym przepisy o estetyce i handlu, w tym w sprawach dotyczących nielegalnych lunaparków czy automatów do gier.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz