Czy wiesz, co tak naprawdę czytają tysiące turystów odwiedzających Sopot każdego roku? Okazuje się, że jedna z najbardziej eksponowanych tablic informacyjnych w kurorcie może wprowadzać w błąd. Sprawa trafiła już na biurko prezydent miasta, a wszystko przez jedną datę.
Sopockie molo skrywa zagadkę, której rozwiązanie rzuca nowe światło na historię tego miejsca. Znany samorządowiec i badacz dziejów miasta postanowił interweniować w sprawie treści, które od lat widnieją na zielonej tablicy przy arkadach. Dokumenty historyczne mówią bowiem coś zupełnie innego niż widniejący tam napis.
Pod koniec stycznia do Urzędu Miasta Sopotu wpłynęła oficjalna interpelacja radnego Wojciecha Fułka z klubu "Kocham Sopot". Samorządowiec, będący jednocześnie autorem monografii o sopockim molo, zwrócił uwagę na ewidentną pomyłkę dotyczącą daty powstania obiektu. Na zielonej tablicy przy arkadach widnieje rok 1830, co według eksperta jest informacją nieprawdziwą i wymagającą korekty.
Wojciech Fułek w swoim piśmie do prezydent Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim podkreśla, że molo jest wizytówką miasta, więc dane na jego temat muszą być rzetelne. Radny zauważył również rozbieżność między tym, co widzą spacerowicze na miejscu, a informacjami publikowanymi na oficjalnej stronie internetowej Sopotu. Tam wspomina się o latach 20. XIX wieku, co jest bliższe prawdzie, ale wciąż mało precyzyjne.
Według źródeł historycznych pierwsze rekreacyjne molo w Sopocie powstało już przed sezonem letnim w 1827 roku. Miało ono wówczas zaledwie 31,5 metra długości, a jego pomysłodawcą był dr Jean Georg Haffner. To właśnie ten pionier sopockiego kąpieliska systematycznie rozbudowywał infrastrukturę kurortu aż do swojej śmierci, która nastąpiła właśnie w 1830 roku.
Data widniejąca na tablicy jest więc prawdopodobnie momentem zakończenia pewnego etapu prac lub datą śmierci fundatora, a nie początkiem istnienia mola. Radny postuluje, aby nowa treść napisu powstała w porozumieniu z Muzeum Sopotu. Miałaby ona w odpowiedni sposób upamiętnić wkład doktora Haffnera w stworzenie tej wyjątkowej atrakcji turystycznej.
Oprócz poprawienia błędu na istniejącej tablicy, w interpelacji pojawił się pomysł stworzenia nowej, rozbudowanej ekspozycji historycznej. Miałaby ona stanąć w okolicach Skweru Kuracyjnego i szczegółowo opisywać losy najdłuższego drewnianego pomostu w Europie. Dzięki temu turyści i mieszkańcy zyskaliby dostęp do sprawdzonej wiedzy o początkach sopockiego mola.
Autor wniosku zadeklarował pełną gotowość do współpracy przy opracowywaniu merytorycznej treści materiałów, oferując swoją wiedzę bezpłatnie. Nowe ustalenia mogłyby stać się fundamentem dla wszystkich tekstów publikowanych przez miejskie instytucje i portale.
Pomyłka na tablicy przy molo to ważny sygnał, że o historię kurortu trzeba dbać z najwyższą starannością. Miejmy nadzieję, że interwencja radnego szybko przyniesie skutek i turyści poznają prawdziwą datę powstania sopockiego molo.
[ZT]39092[/ZT]
2 0
Po co te molo, sprzedać developerowi, niech zbudują hotel na plaży z pomostem od łachy piachu do Mariny.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz