Jesień zastała czytelników Biblioteki Sopockiej w bardzo trudnej sytuacji. Od tygodni jedna z najpopularniejszych filii, Sopoteka, pozostaje zamknięta dla odbiorców. Powodem niecodziennej sytuacji jest niska temperatura wewnątrz budynku. Na prowadzenie działalności w takich warunkach nie pozwalają przepisy. Co mogą zrobić czytelnicy?
Sopoteka, zlokalizowana w budynku Sopot Centrum, od 20 października nie wpuszcza czytelników do swoich wnętrz. Nietypowa przerwa w działaniu placówki trwać będzie co najmniej do połowy listopada, budząc spore niezadowolenie sopocian. Choć zaplanowane wydarzenia odbywają się zgodnie z planem, standardowe korzystanie ze zbiorów jest niemożliwe. Głównym problemem jest niedziałające ogrzewanie, a jego naprawa leży poza zasięgiem biblioteki jako najemcy.
Sopoteka wprost komunikuje przyczynę problemu. Wewnątrz budynku temperatura spadła poniżej minimalnych norm dopuszczalnych do wykonywania pracy, wynikających z przepisów BHP. Regulacje chronią zdrowie i bezpieczeństwo pracowników biblioteki. Ze względu na wielkość i układ otwartej przestrzeni filii, dogrzewanie jej za pomocą przenośnych grzejników jest niemożliwe.
Filia pozostaje zamknięta dla czytelników już od ponad trzech tygodni, a sytuacja przedłuża się co najmniej do 14 listopada. Biblioteka działa jako najemca w kompleksie budynków. Dyrekcja podkreśla, że niestety nie ma wpływu na decyzje spółki zarządzającej.
Sopoteka z przykrością informuje, że zarządca nie podał dotychczas konkretnego terminu usunięcia awarii. Inne lokale w tym samym obiekcie mogą funkcjonować, ponieważ obowiązują je inne przepisy bezpieczeństwa pracy. Mimo to, biblioteka stara się utrzymać ciągłość działań, otwierając się wyłącznie na zaplanowane wydarzenia.
::news{"type":"see-also","item":"36594"}
Dla czytelników, którzy chcą zwrócić swoje książki, Sopoteka uruchomiła wrzutnię. Jest ona ustawiona przed wejściem do filii od strony wind. Pracownicy biblioteki dzielą frustrację czytelników, ale proszą o wyrozumiałość.
Na szczęście Biblioteka Sopocka posiada wiele innych, czynnych filii. Sopoteka gorąco zachęca do korzystania z ich usług w tym trudnym okresie. W pozostałych placówkach dostępny jest pełen księgozbiór, prasa, komputery oraz wifi.
3 0
PPP to koniec kultury.
4 0
Pan Sulewski szef BGI, właściciel Sopot Centrum - kumpel Groblewskiego i Karnowskiego musi jakoś spłacać długi za budowę kompleksu dworcowego. Więc gmina musi u niego wynajmować, żeby wesprzeć biednego investora. W końcu po to to wszystko zbudowano.
A budynak po dawnej bibliotece na Czyżewskiego stoi pusty i czeka na developera, który go kupi i zrobi apartamenty.
1 0
Może pracownicy Sopoteki powinni pracować na takich umowach jak prac enicy zatrudnieni w pozostałych wynajmowanych lokach?
0 0
a ile wyprowadził Pan Jarosław Sulewski? Firma Megaron, która była generalnym wykonawcą Sopot Centrum plajta, BGI plajta, dobrze że Sąd i Komornik odmówił upadku spółki i próbuje ściągać długi Sopot Centrum z majątku. A propos wie ktoś co z jego mega willą na Kamiennej Górze?https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kontrowersyjna-budowa-na-Kamiennej-Gorze-n72377.html
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz