Inwazja wojsk rosyjskich na Ukrainę sprawiła, że coraz częściej Polacy interesują się własnym bezpieczeństwem. Choć obecnie Polsce nie grozi podzielenie losu swojego wschodniego sąsiada, wojna pokazała, jak ważna w sytuacji konfliktu może być odpowiednia infrastruktura ochronna. Czy Sopot dysponuje miejscami, które w przypadku konfliktu zbrojnego byłby w stanie zapewnić bezpieczeństwo? A jeśli tak, to ilu mieszkańców mogłyby znaleźć w nich schronienie?
Radny Paweł Petkowski zwrócił się do sopockiego magistratu z zapytaniem o to, iloma schronami dysponuje nasze miasto. Jak wynika z udzielonej mu odpowiedzi, w Sopocie jest łącznie dziesięć tego typu obiektów zaewidencjonowanych w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim.
- Moją interpelacją chciałbym zwrócić uwagę na kwestie dotyczące szeroko pojętego zarządzania kryzysowego, stanów schronów oraz inny kluczowych zagadnień dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców Sopotu na wypadek konfliktu zbrojnego. Chciałbym, aby nasze miasto było przygotowane w 100% na wypadek sytuacji kryzysowej. Brutalny atak Federacji Rosyjskiej na Ukrainę przedefiniował sytuacje bezpieczeństwa w regionie i należałoby w trybie niezwłocznym przygotować się na kolejne możliwe scenariusze - wyjaśnia Paweł Petkowski, radny klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Sopockie schrony znajdują się w budynkach Mieszkalnych Wspólnot Mieszkaniowych (5 schronów), w placówkach oświatowych i społecznych (4 schrony) oraz w Domu Pomocy Społecznej w Sopocie (1 schron). Niestety obiekty te nie są w najlepszym stanie. Wymagają napraw i remontów.
- Za stan techniczny schronów odpowiadają zarządcy nieruchomości, którzy w miarę posiadanych środków finansowych dokonują drobnych napraw i remontów. Należy zauważyć, że do dziś nie uregulowano kwestii budownictwa ochronnego w przepisach ustawowych i aktach wykonawczych - informuje wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski w odpowiedzi na interpelację.
Schrony znajdujące się na terenie Sopotu przewidziane są dla 827 osób. To około 2,4 proc. populacji naszego miasta. Choć liczba ta może nie napawać optymizmem, nie odbiega ona znacząco od reszty kraju. W Polsce schrony mogą pomieścić tylko 2,84 proc. mieszkańców. Pamiętajmy, że wciąż jest jednak wiele miejscowości, które wcale nie dysponują odpowiednią infrastrukturą ochronną.
Jak się jednak okazuje, schron to nie jedyne miejsce, które może zapewnić bezpieczeństwo w sytuacji kryzysowej. Jeśli weźmiemy pod uwagę także inne obiekty, które mogą pełnić podobną funkcję, możliwości są znacznie większe.
- Mieszkańcy, w przypadku zagrożenia, mogą korzystać z naturalnych ukryć jakimi są piwnice budynków mieszkalnych, parkingi podziemne, tunele dworca i inne obiekty usytuowane pod powierzchnią ziemi - wylicza wiceprezydent Sopotu.
Warto jednak przy tym zaznaczyć, że zarówno schrony, jak i miejsca ukrycia nie dysponują rezerwami strategicznymi żywności, wody i surowców energetycznych dla mieszkańców. Jak czytamy w interpelacji: "w aktach prawnych nie ma zdefiniowanego pojęcia budowli ochronnej (schronu, ukrycia), a zatem żaden podmiot nie jest zobowiązany do prowadzenia ewidencji schronów i ukryć i ich konserwacji, czy też planowanego użycia".
Na wypadek sytuacji kryzysowej, takiej jak wojna, Sopot jest przygotowany do uruchomienia odpowiednich procedur.
- W przypadku zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców, informacja o miejscach ukrycia będzie podawana w systemie Wczesnego Ostrzegania i Alarmowania za pomocą syren alarmowych i komunikatów głosowych - informuje samorządowiec.
W wydziale Bezpieczeństwa i Zarzadzania Kryzysowego Urzędu Miasta Sopotu, znajdują się następujące plany dotyczące ewakuacji:
Co istotne plany te funkcjonują nie tylko na papierze, ale są one także powiązane z programem ćwiczeń skierowanych do sopockich służb. Po raz ostatni takie ćwiczenia miały one miejsce w październiku zeszłego roku, kiedy to realizowano działania pod kryptonimem "Swelina".
::news{"type":"see-also","item":"10524"}
7 1
Śmiech na sali. Co to za usprawiedliwienie, że nie jest to sprecyzowane w przepisach krajowych?
Miasto samo z siebie powinno dbać o mieszkańców!
Mam wrażenie, że po wojnie Polacy jakoś zapomnieli, że w sumie mamy położenie geopolityczne jakie mamy i powinniśmy dbać mocno o wojsko i o schrony właśnie.
Akurat te piwnice bez odpowiedniej wentylacji pomieszczą wszystkich mieszkańców bloku. Haha. xD
8 0
Był duży to na poczet budowy dworca go usunieto.
3 0
Brak działań w tych tematach w całej Polsce trzeba postawić na lokalnych, obrońców, szkolenia, taktyka pierwsza pomoc,,powinni organizować nabory obsługa broni, strzelanie , ci którzy znają swoje miasta będa najlepszymi obrońcami na własnym terenie.
0 1
ten petkowski to niezla menda jest
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu esopot.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz