Zamknij

Sopot Centrum, dworzec czy pasaż handlowy?

09:58, 23.07.2018 | Jakub Wejkszner
REKLAMA
Skomentuj

Sopot Centrum – historia budowy, kontrowersje i nagrody. Jak z perspektywy czasu można ocenić tę inwestycję?

Początki przebudowy dworca w Sopocie sięgają roku 2011. Od tamtego czasu zakończenie prac było wielokrotnie przekładane, nie obyło się również bez kontrowersji związanych z głównym wykonawcą. Czy ostatecznie Sopot Centrum to nowoczesne miejsce spotkań, czy też szklane monstrum i kolejna galeria handlowa?

Epopeja związana z przebudową dworca w Sopocie sięga roku 2011, choć głosy na ten temat pojawiały się jeszcze w latach 90-tych. Władze Sopotu po zorganizowaniu przetargu prowadziły ostatecznie negocjacje z dwoma oblatami – Bałtycką Grupą Inwestycyjną SA oraz Global Retail and Residential Estate Services sp. z o.o.  Ostatecznie zwyciężyła ta pierwsza. Inwestycja opiewała na 100 mln złotych, a, zgodnie z umową podpisaną w styczniu 2012 roku, Bałtycka Grupa Inwestycyjna miała dwa lata na zrealizowanie projektu. Na pierwsze wyburzanie starych budynków trzeba było jednak poczekać do sierpnia 2013. Całość inwestycji miała zostać sfinansowana w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, a BGI zaciągnęło w tym celu wielomilionowe kredyty, w tym 42 mln złotych kredytu z funduszu unijnego Jessica.

Brak materiałów?

Jak wiadomo, zakończyć inwestycji w terminie się nie udało. Powód? Niezidentyfikowane sieci, które odkryto podczas prac. Nic jednak straconego, kolejny termin zaplanowano na 23 września 2015 roku, a może nawet wcześniej, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Niestety, nie poszło.
Kolejnych powodów opóźnień było wiele. Problemy ze sprowadzeniem określonego rodzaju blachy i granitu, część cegieł z rozebranej bagażowni nie nadawała się także do ponownego użycia, co z kolei wymusiło konieczność poszukiwania, cóż, nowych cegieł. Termin zakończenia części prac przełożono na listopad, choć wielokrotnie mówiło się raczej o końcu roku 2015. W listopadzie zaczęły się pierwsze odbiory budynków przez straż pożarną i inspekcję sanitarną. Większość prac była już wtedy, według BGI, ukończona. Nie podano wówczas konkretnej daty ukończenia prac. Nauczeni doświadczeniem urzędnicy i inwestorzy byli ostrożniejsi w podawaniu konkretów.

Problemy podwykonawców

W międzyczasie zaczęły pojawiać się inne problemy. BGI, a raczej powiązana z nią firma PBR Megaron, weszła w konflikt z podwykonawcą. Chodziło o ok. 6 mln niezapłaconych należności. Powód opóźnień w zapłacie? Wykonawca projektu twierdził wówczas, że owszem zapłaci, ale dopiero jak podwykonawca usunie wszelkie niedociągnięcia. Najwięcej miała na tym stracić firma Euro-Went zajmująca się instalacją klimatyzacji i wentylacji w nowym dworcu. Według prezesa firmy, należności przekroczyły 1,8 mln zł, a opóźnienia w spłacie sięgały nawet do 100 dni. Nie pomogła nawet interwencja miasta, które zresztą w tej sprawie niewiele mogło zrobić, gdyż porozumienie podpisane zostało z BGI, a nie z generalnym wykonawcą inwestycji – PBR Megaron. Sprawa zakończyła się ostatecznie ugodą w sądzie na początku 2017 roku.

Sopot Centrum

Czy było warto?

Ostatecznie dworzec, a raczej Sopot Centrum, oddano do użytku w grudniu 2015 roku. Jest to symboliczna data kończąca epopeję związaną z przebudową dworca. Inwestycja pochłonęła łącznie 120 mln zł. Wydaje się, że ostatecznie, dworzec przyjął się dobrze. Towarzystwo Urbanistów Polskich nagrodziło w 2017 roku Sopot Centrum Grand Prix za zagospodarowanie przestrzeni dworca i terenów wokół

Uzasadniono to w ten sposób – „za stworzenie przestrzeni publicznej o wysokich walorach, w oparciu o bardzo rzadko wykorzystywany model partnerstwa publiczno-prywatnego. W wyniku realizacji inwestycji rozbudowano także infrastrukturę drogową, przebudowano kolejową, stworzono wielofunkcyjną zabudowę usługową adresowaną w dużej części do firm lokalnych.”

W ramach przebudowy dworca powstało wiele lokali handlowych, usługowych, hotel, mediateka oraz biura. Jak można ocenić ten proces z perspektywy czasu? To już kwestia estetyki i podejścia. Niewątpliwie, przywitanie podróżnych w nowoczesnym i kulturalnym dworcu kebabem to nie jest najlepszy pomysł, ale, w ostatecznym rozrachunku, dworzec wydaje się sprawdzać, a malkontentów jest niewielu. Pozostaje tylko pytanie o możliwe uniknięcie problemów związanych z przebudową, aczkolwiek w przypadku tego rodzaju wielomilionowych inwestycji trudno jest uniknąć potknięć.

 

 

 

Czy Sopot Centrum to trafiona inwestycja?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(Jakub Wejkszner)
REKLAMA

Komentarze (4)

sopoto sopoto

0 0

Budynek ciekawy tylko ta zabetonowana hala?nic tam się nie dzieje 20:27, 24.07.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PilipoliPilipoli

0 0

uwielbiam całego gawla za pyszne śniadania! Dla mnie ok może trochę za mało przestrzeni do poczekania na skm? 20:33, 24.07.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ElkenElken

1 1

"Dworzec" ma wielkość mojej łazienki, 3 kasy na krzyż, cała reszta to miała być komercja, ale nie wyszło, bo w Sopocie się nie handluje, więc stoi puste, a pasażerowie nie mają co z sobą zrobić. Na zewnątrz natomiast charakter sopockiej zabudowy oszpeca betonowy bunkier obłożony zardzewiałą blachą koloru *%#)!& po trzecim wypróżnieniu. Ktoś musiał nieźle posmarować, żeby taki gniot nam zafundować. 22:17, 24.07.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BbBb

0 0

Ani dworzec, ani galeria handlowa. Dwie kasy w najlepszym wypadku otwarte, obcokrajowiec biletu nie kupi, bo Panie nie posługują się językiem obcym nawet w podstawowym zakresie. Tylko na parterze coś się dzieje. U góry pustki. Sklepów prawie nie ma. Wszystko wokoło zabetonowane. Dla mnie porażka. 23:28, 24.07.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© esopot.pl | Prawa zastrzeżone