Zamknij

Podpalił i wrócił na miejsce żeby się dogadać [VIDEO]

06:26, 04.09.2018 | Ewa Podlasińska
REKLAMA
Skomentuj

Podpalił i wrócił na miejsce żeby się dogadać

W ubiegły czwartek,  38 letni obywatel Ukrainy pod wpływem alkoholu podpalił taras jednego w sopockich pensjonatów. Mężczyzna trafił do aresztu.

30 sierpnia około godziny 5.30 funkcjonariusze lokalnej Komendy Miejskiej Policji otrzymali zawiadomienie o pożarze pensjonatu w Sopocie. Na miejsce oddelegowano policjantów oraz wozy Straży Pożarnej.
Śledczy z komendy ustalili, że pożar był wynikiem podpalenia. Zniszczeniu uległ przylegający do restauracji taras, jego wyposażenie oraz suknia ślubna i napoje przyszłych małżonków.

Po godzinie 8.00 dzięki pomocy świadków policjanci z ogniwa patrolowo –interwencyjnego sopockiej komendy zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 38 letni obywatel Ukrainy nie posiadający stałego pobytu na terenie naszego kraju.  Przeprowadzony przez funkcjonariuszy test trzeźwości wykazał zawartość promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
W trakcie rozmowy z policjantami, mężczyzna przyznał się do podpalenia budynku i oddał mundurowym zapalniczkę, której użył do wzniecenia pożaru. Utrzymywał, że chciał „dogadać się” z właścicielem pensjonatu w sprawie pokrycia wyrządzonych szkód.
Sprawca  trafił do policyjnego aresztu.

W celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia, policjanci przeprowadzili oględziny budynku z udziałem biegłego pożarnictwa, sprawdzali monitoringi, kontaktowali się ze świadkami zdarzenia. Ustalili, że straty z tytułu zniszczeń wynoszą ponad 40 tysięcy złotych.

W piątek funkcjonariusze doprowadzili sprawcę do prokuratury. Usłyszał zarzut zniszczenia mienia oraz  sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, w postaci  pożaru poprzez podpalenie tarasu budynku o szacunkowej wartości kilkunastu milionów złotych.

Mężczyzna przyznał się do popełnionych czynów. W przeszłości był notowany za przestępstwa przeciwko mieniu. Po przesłuchaniu, prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie sprawcy. W sobotę sąd przychylił się do wniosku. Obywatel Ukrainy najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.  Za sprowadzenie zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach grozi mu 8 lat pozbawienia wolności.


 

(Ewa Podlasińska)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© esopot.pl | Prawa zastrzeżone