Zamknij
REKLAMA

Nagi sezon w Sopocie? Mężczyzna obnażył się przed kapliczką Stella Maris

14:37, 05.07.2020 | P.S
Skomentuj
REKLAMA

Wraz z tym jak Sopot wchodzi w wysoki sezon coraz częściej mieszkańcy doświadczają sytuacji trudnych. Lipiec i sierpień to czas, w którym nie tylko cieszymy się słońcem i wakacyjnym relaksem, ale mierzymy się także z "ciemną stroną turystyki". O kontrowersyjnej sytuacji, która zdecydowanie odbiega od wizji z turystycznych katalogów, opowiedział nam jeden z naszych czytelników.

List do redakcji: Bluźnierstwo czy wybryk bezdomnego?

Wszystko zaczęło się niewinnie. Była środa i choć pogoda nie dopisywała, zdecydowaliśmy się z przyjaciółką na krótki spacer. W związku z tym, że znajoma nie zna dobrze naszego miasta, chciałem pokazać jej Sopot z tej mniej oczywistej strony. Jak się miało okazać, faktycznie tak się stało, tylko w sensie zupełnie innym niż zamierzony. Po tym co zobaczyliśmy, najzwyklejszy spacer po plaży byłby chyba lepszym pomysłem.

Koleżanka będąca wielką miłośniczką fotografii zareagowała z entuzjazmem na pomysł odwiedzenia cmentarza żydowskiego. Stara, popadająca w ruinę nekropolia przy ul. Malczewskiego robi wrażenie. Zatarte hebrajskie litery na nagrobkach, symboliczny układ cmentarza i natura, która wdziera się w tę przestrzeń niejako odbierając ją człowiekowi - to poruszający widok. Takim miejscom towarzyszy aura czegoś mistycznego i pełnego tajemnicy.

Mając naładowane głowy tego typu wyobrażeniami, pomimo spodziewanej burzy, ruszyliśmy na cmentarz. Niestety aura oczekiwań prysła jeszcze przed tym, nim dotarliśmy na miejsce.

Tuż przy kapliczce stał mężczyzna. Z daleka trudno byłoby go rozpoznać. Wydawał się nieco zaniedbany. Wcześniej szedł jakiś czas przed nami, aż w końcu zatrzymał się na trawniku. Znajdował się tuż obok miejsca kultu religijnego, w miejscu będącym zupełnie na widoku - przy skrzyżowaniu ul. Malczewskiego i al. Niepodległości i bez skrępowania zsunął spodnie wraz z bielizną. Stajemy jak wryci, zawracamy.

Choć samo zdarzenie potraktowaliśmy jako swojego rodzaju ciekawostkę, "sezonowy folklor", to jednak niesmak pozostał. Dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Jak to jest, że w centrum turystycznego miasta, tuż obok jednej z najczęściej uczęszczanych ulic, dochodzi do tego, że człowiek się obnaża? I to pomimo przechodniów czy robót drogowych realizowanych w okolicy!

_______

To nie pierwszy raz

Jak się okazuje, incydent przy ul. Malczewskiego nie jest jakimś ewenementem. Z podobnymi sytuacjami niekiedy mają do czynienia również turyści odwiedzający nasze miasto. Choć z pewnością mowa tu o sytuacjach szczególnych, to jednak od czasu do czasu spotykanych. O podobnym doświadczeniu poinformowała wczasowiczka na jednej z facebookowych grup dyskusyjnych. Kobieta była w parku na spacerze z dziećmi, kiedy tuż przed nią, na okolicznym trawniku, swoje potrzeby fizjologiczne załatwiała osoba bezdomna. Podobnie jak w przypadku powyższej sytuacji, sprawca całego "zamieszania" nie wydawał się w jakikolwiek sposób skrępowany czy zażenowany tym, co się dzieje.

Podobne widoki bywały również wielokrotnie zmorą sopockiego deptaka. Nie ma wątpliwości co do tego, że wczasowicze planujący wakacje w kurorcie to nie tylko klienci lokalnych restauracji, hoteli i ośrodków wypoczynkowych. Sezon przyciąga bardzo różnych ludzi. Przyjeżdżają bezdomni na żebry czy chociażby złodzieje nastawieni na to, że się obłowią. 

Podarte spodnie, brak bielizny, odsłonięte genitalia - to obrazki z samego centrum miasta. Nieczęste, ale mimo to, mamy do czynienia z problem, z którym Sopot boryka się już od lat. Choć w wielu miejscach działa monitoring, a służby sprawnie reagują na tego typu sytuacje, wydaje się, że nadal pozostajemy w znacznej mierze bezradni i to pomimo zwiększenia środków przeznaczanych na policję i straż miejską.

[ALERT]1593767929524[/ALERT]

(P.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

MarekMarek

1 0

A co na to figurka spod kapliczki.. 18:48, 05.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MbMb

1 0

Polaki cebulaki. Faceci zwlaszcza. Nagminnie obsikuja miejsca publiczne. Łacznie z peronem skm. 20:59, 05.07.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

nie  piwosz  nie piwosz

1 0

Tak trudno postawić nawet płatne Toi,Toi. Takie coś to w miescie powinno stać co kilkaset metrów. 22:51, 06.07.2020


REKLAMA