Zamknij
REKLAMA

Problem sopockich toalet. Dlaczego miasto nie zainwestuje w toi-toie?

12:00, 17.07.2019 | P.S
REKLAMA
Skomentuj

W sezonie letnim turyści często wysyłają do nas zapytania dotyczące obecności toalet publicznych w rejonie nadmorskim. W opinii części wczasowiczów dostępność miejsc, w których można komfortowo załatwić swoje potrzeby jest niedostateczna. To z kolei odbija się na zachowaniu plażowiczów, którzy rekompensują sobie ten brak, notorycznie korzystając z wydm. Czy jednak rzeczywiście jest to ostateczność, dla której nie ma alternatywy?

O tym, że problem należy rozwiązać są przekonani użytkownicy sopockich grup dyskusyjnych. Wśród wysuwanych propozycji najczęściej spotykanym postulatem jest udostępnienie w okolicy alejek toalet przenośnych typu toi-toi. Choć z pewnością takie rozwiązanie znacząco ograniczyłoby problem, miasto nie zamierza podjąć się jego realizacji. Należy bowiem zauważyć, że choć toalety miejskie realizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego wciąż nie zostały oddane do użytku, to turyści mają stały dostęp do ubikacji zapewnionych m.in. przez lokalnych restauratorów.

- Na całej długości plaży znajduje się ok. 25 miejsc z toaletami ogólnodostępnymi w lokalach gastronomicznych dzierżawców. Dzierżawcy mają w umowach zapisy, że muszą mieć minimum 2 toalety ogólnodostępne, odpłatne. Niektórzy z nich mają nawet cztery. Przy plaży znajduje się również szalet miejski (przy szpitalu balneologicznym) - informuje Urząd Miasta Sopotu.

Liczy się krajobraz

Decydujące znaczenie mają tu walory estetyczne. Toi-toie, które często spotykamy na festiwalach, placach budowy czy w różnych częściach innych miast, znacząco odstają od wizerunku kurortu. Mowa zwłaszcza o strefie ochronnej A, ciągnącej się wzdłuż morza od granicy z Gdynią aż po okolice Hestii. Obowiązujące przepisy zmierzają do utrzymania odpowiedniej estetyki i komfortu przestrzeni wypoczynkowej - stąd rozmaite obostrzenia dotyczące wyglądu stoisk nadmorskich, ograniczenia budowlane czy też konieczność zapewnienia w każdym lokalu gastronomicznym dostępu do toalety.

- Sopot jako zespół urbanistyczny wpisany jest do rejestru zabytków. Prócz budynków i ich brył zapis dotyczy również krajobrazu. Obiekty typu Toi-Toi ten krajobraz w znaczący sposób by zaburzyły - tłumaczy Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Sopotu.

Warto zatem zadać sobie pytanie: czy 2 złote za skorzystanie z toalet, które muszą być stale utrzymywane w czystości, to wygórowana cena? Dlaczego tak wielu wczasowiczów nie decyduje się na to, co oferują im pobliskie restauracje?

[ZT]2441[/ZT]

REKLAMA
(P.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

BunitorBunitor

3 0

Co za dyrdymały opowiada ta Pani z UM, kilka Toi-Toi ustawionych w rzędzie np. w Parku Północnym, czy przy dawnej Meduzie zaburzyłoby cokolwiek?
Do toalet w lokalach są ciągłe kolejki np. M15 i to jest główny problem, a nie opłata.
Dodatkowo regularnie opróżniana kabina wraz z myjką , na pewno nie odstraszy turysty w potrzebie.
12:52, 17.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© esopot.pl | Prawa zastrzeżone