Zamknij

Grozili mu, że skończy w czarnym worku. Sopocki kantor oszukał klientów na miliony

13:39, 18.06.2019 | P.S
REKLAMA
Skomentuj
Fot. pixabay.com

Za cztery miesiące minie rok od aresztowania Bożeny Ż., właścicielki sopockiego kantoru oskarżonej o oszustwo na ponad 4 miliony złotych. Do wyłudzeń miało dochodzić w latach 2006-2012. Według zeznań poszkodowanych, ofiarą przestępczej działalności padały 24 osoby, w tym ludzie biznesu, sportowcy, a także duchowny. Do podobnych oszustw mogło dochodzić również na terenie Gdańska.

Wśród ofiar rodziny związanej z sopockim Kantorem Morskim mieszczącym się przy ul. Kościuszki znalazły się elity. Znaczne sumy pieniędzy stracili reprezentanci Polski w piłce ręcznej, restauratorzy, właścicielka salonu kosmetycznego, londyński prawnik, a także m.in. proboszcz oraz nauczyciel akademicki. Bożena Ż. dbała o to, żeby klienci jej ufali. Powierzano jej pieniądze z zamiarem wymiany składanej sumy po preferencyjnym kursie, niekiedy udzielano też pożyczek. Zaczynało się od drobnych kwot i dotrzymywania umów, kończyło na trwonieniu całych majątków i rozmaitych wybiegach, mających na celu zbycie sfrustrowanych klientów.

Najniższa wyłudzona kwota miała wynosić 10 tysięcy złotych i choć niewątpliwie znacznie odbiła się na portfelu poszkodowanego, nie może się równać z największym oszustwem. Według ustaleń wyłudzenie to mogło opiewać na niebagatelną sumę 1 100 000 złotych.

– Sama Bożenka do rany przyłóż. Typ dobrej cioci. Zapraszała na obiadki, opowiadała rodzinne historie, dawała bliskim osobom dobry kurs wymiany. Chwaliła się znajomościami wśród sędziów, prokuratorów i policjantów - opowiadał w rozmowie z Pawłem Wojciechowskim, dziennikarzem Gazety Wyborczej, Tomasz, wykładowca, który stracił swoje oszczędności.

Bomba, nóż i czarny worek

Kiedy klienci zaczynali dopominać się o swoje pieniądze, rodzina Bożeny Ż. nie przebierała w środkach. Jak przekonują ofiary, nie tylko dochodziło do matactw, nieustającego zwlekania ze spłatą i nieprawdopodobnych historii służących za wyjaśnienie opóźnienia w płatnościach. Osoby związane z kantorem miały posunąć się znacznie dalej - w grę wchodziły groźby z użyciem broni, zastraszanie przez SMS-y, śledzenie, a także rozmaite formy nękania ofiar. Cel był prosty - zniechęcić poszkodowanych do dochodzenia swojej własności.

Ofiary zastraszano przy użyciu noża, prowokowano do agresji, grożono podłożeniem bomby czy też tym, że "skończą w czarnym worku". Pomimo tego, że do oszustw i gróźb dochodziło wielokrotnie, sprawy były umarzane, i tak aż do października 2018 roku, kiedy to Bożena Ż. na wniosek prokuratora została tymczasowo aresztowana. To jednak nie przeszkodziło jej w tym, by pozostać na wolności. Oskarżona złożyła zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który wypuścił Bożenę Ż. za poręczeniem w wysokości 200 tysięcy złotych.

Sprawa w toku

Materiał dowodowy w sprawie wciąż jest gromadzony i analizowany przez ekspertów. Sprawdzane są m.in. wyciągi bankowe. Co więcej na przesłuchanie oczekuje kilkadziesiąt nowych osób. Równolegle prowadzone jest także postępowanie przeciwko bratu Bożeny Ż., który miał się dopuścić podobnych przestępstw związanych z kantorem w centrum Gdańska.

Za przestępstwo z art. 286 KK (oszustwo, wyłudzenie) grodzi kara do 8 lat pozbawienia wolności lub od roku do 10 lat, jeżeli wyłudzeniu podlegało mienie o znacznej wartości.

Źródła:

  • Wojciechowski P., W tej rodzinie kasa ginie. Kantorowcy z Sopotu oszukali klientów na miliony. Pokrzywdzeni - biznesmeni, znani sportowcy i proboszcz, Gazeta Wyborcza, online: trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24911309,kantorowcy-oszukali-kilkudziesieciu-klientow-na-miliony-zlotych.html [dostęp: 18.06.2019].
  • Stąporek M., Właścicielka kantoru oszukiwała klientów, online: trojmiasto.pl/wiadomosci/Wlascicielka-kantoru-oszukiwala-klientow-n128864.html [dostęp: 18.06.2019].
(P.S)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (4)

aresares

3 2

od wielu lat łupią mieszkańców. wszyscy wiedzą -policja,prokuratura sąd i inni. chronią ich jak niepodległości i nie przyjmują zgłoszeń. są bezkarni a organy ścigania oślepły zupełnie i pozwalają na tą działalność pilnując ich bezpieczeństwa. gdyby wszyscy oszukani zgłosili na policję to by dopiero wyszło !!!! ciekawe komu tak zależy na ich bezkarności??? 16:44, 24.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

karolkarol

1 3

Brawo! Tak nabić w butelkę naiwniaków. Powinno być więcej takich afer, *%#)!& ludzie nie powinni mieć pieniędzy. Z tego co wiadomo prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie, a ktoś wykupuje artykuły sponsorowane żeby oczernić oskarżoną jeszcze przed wydaniem wyroku sądu. Czasy samosądów skończyły się, mamy DE MO KRA CJE :D 15:16, 25.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

odezwał się karolekodezwał się karolek

1 1

a nie wiadomo ci ile wyroków na niej ciąży? nie podlizuj się bo oni łupią najbliższych.a wyroków już mają dostatek ale jakoś ci o tym nie powiedzieli???? to ty jesteś frajer ale i ciebie daj boże to spotka jak tak za nimi obstajesz... 10:58, 05.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

SąsiadSąsiad

0 0

„Bomba nóż czarny worek...”
ciekawe jaka jest kara za składanie fałszywych zeznań? Na szczęście
prawda wyjdzie na jaw. Zawsze wychodzi. 00:30, 06.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© esopot.pl | Prawa zastrzeżone