Zamknij
REKLAMA

Debata, która sięga dna Bałtyku! Kulisy glonowej afery w Sopocie

18:00, 10.06.2019 | Przemysław Szczygieł
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Leszek Biernacki / Facebook - Sopot Daily Photography

Liczbę ich gatunków szacuje się na od trzydziestu tysięcy do miliona. Wodorosty, sinice i glony. Choć są tak różne, łączy je to, że każdego sezonu dzielą sopocian ze skutecznością dorównującą niemal debatom politycznym. Troska o czystość plaży z łatwością łączy się tu z walką o demokrację, a zdjęcia zazielenionej tafli morza stają się przyczynkiem do refleksji nad poziomem debaty publicznej. Bo właściwie co nam wolno o glonach powiedzieć?

Algi są albo ich nie ma

Historia zaczyna się niewinnie. Można by nawet powiedzieć - optymistycznie. Na facebookowym profilu Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, pojawia się dziesięciosekundowy film. Nagranie ukazuje mężczyznę, który przeczesuje odcinek plaży nieopodal Grand Hotelu, oczyszczając jej wierzch za pomocą specjalnej maszyny. Piasek czyściutki, nic, tylko rozłożyć leżaki i zakosztować słońca.

Jak się jednak okazuje nie wszędzie wybrzeże wygląda tak urokliwie jak na filmie pana prezydenta. W jednym z komentarzy pojawia się fotografia, która burzy ten rajski obrazek rodem z pocztówek "Sopot - plaża 2019".

Zdjęcie zamieścił Wojciech Wężyk, lokalny działacz społeczny startujący w ostatnich wyborach samorządowych z ramienia Kocham Sopot. Jest też komentarz do zdjęcia.

"To jeszcze kilka metrów w stronę molo poproszę, bo trochę słabo to wygląda..." - pisał Wężyk w poście zamieszczonym pod fotografią.

Dlaczego, panie Wężyku? Dlaczego?!

Reakcja prezydenta na zdjęcie była co najmniej zaskakująca. Jak się okazało, wyrażanie własnych wrażeń zmysłowych ma nie tylko charakter polityczny, ale jest także świadectwem złej woli, naruszającej dobry wizerunek Sopotu.

"Dlaczego Pan szkaluje własne miasto? Czy bycie w Kocham Sopot, w opozycji jak PiS, znaczy robić złą reklamę własnemu miastu? Na plaży dziś ani wczoraj nie było żadnych glonów, co widać na zdjęciach..." - komentował Jacek Karnowski.

Pan prezydent ma swoje zdjęcia, a pan Wężyk swoje. Pan prezydent glonów nie widział, więc mówi, że ich nie ma. Pan Wężyk glony widział, więc mówi, że są. Kto ma rację? 

To jak prezentowała się plaża w okolicach molo można zaobserwować na filmie, który już wcześniej był publikowany przez naszą redakcję na facebooku. Nagranie pokazuje (1-2''), że choć zdecydowana większość plaży jest uprzątnięta, linia brzegowa wyraźnie zaczernia się w okolicach hotelu Zhong Hua. Czyżby to były te glony, których "nie ma"?

Fakty są takie, że glony w pobliżu chińskiego hotelu były. To jednak nie przeszkodziło ani prezydentowi miasta, ani też wielu komentującym, zarzucenia Wojciechowi Wężykowi kłamstwa. Nie zabrakło także personalnych odniesień dotyczących wyborów samorządowych i sympatii politycznych.

"Będę bronił dobrego imienia Sopotu! Szczególnie przed tymi co tak „Kochają Sopot” jak pan, szkalując nasze miasto! Ani wczoraj ani dziś nie było glonów!" - kontynuował prezydent.

Czy zatem winą pana Wężyka jest to, że algi zobaczył i sfotografował, czy raczej to, że to on, a nie ktoś inny, zwrócił uwagę na problem? A może chodzi o to, że materiał nie ma charakteru reklamowego, tylko reporterski, a Sopot to nie tylko kolorowe zdjęcia z turystycznych katalogów?

Oczyszczanie plaży 

Choć fotografie, które przedstawiają plażę pełną glonów, wyglądają dramatycznie, warto pamiętać też o tym, że miasto dokłada starań, aby zachować porządek w pasie nabrzeża. Plaża czyszczona jest kilkukrotnie w ciągu każdego tygodnia sezonu. To jednak nie rozwiązuje problemu, bo tak jak w lesie rosną drzewa, tak w morzu żyją glony. Ogranicza nas m.in. technologia. Ta, którą wykorzystuje się do usuwania alg, nie eliminuje tych, które znajdują się w wodach przybrzeżnych i mogą w każdej chwili zostać wyrzucone na plażę.

(Przemysław Szczygieł)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

sopociak79sopociak79

3 2

duzo emocji ale w tym przypadku pan prezydent powinnien miec wiecej dystansu11!! 18:32, 10.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rozbawionyrozbawiony

2 1

to mamy 2 afery..kortowa i glonowa..co bedzie kolejne? :) 19:42, 10.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

bolobolo

3 1

Burza w szklance wody. Prezydent mało odporny jak na polityka z planami ogólnopolskimi.A ten wężyk nie wiem sam...że mu się chce ? 05:34, 11.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PoloPolo

0 0

Tonie Wężyk to zwykla sopocka zmija syczaca - niech wraca do siebie na poludnie jak mu sie w Sopocie nie udalo do rady wbic 01:08, 22.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© esopot.pl | Prawa zastrzeżone