Zamknij
REKLAMA

Plaga hulajnóg w Sopocie! Czy groźne i uciążliwe sytuacje to już norma?

17:00, 04.08.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

Temat hulajnóg elektrycznych wraca jak bumerang. Zatarasowane chodniki i przejścia dla pieszych, groźne wypadki czy "rajdy" po alkoholu to tylko niektóre z problemów, jakie możemy zaobserwować na ulicach Sopotu. Do niebezpiecznych bądź uciążliwych incydentów dochodzi zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy ruch turystyczny w kurorcie jest największy. Choć policjanci i strażnicy miejscy dokładają starań, aby ograniczać tego typu przypadki, dla wielu mieszkańców miasta są one codziennością. Do naszej redakcji regularnie napływają fotografie dokumentujące sopocką plagę hulajnóg. 

Fot. Straż Miejska w Sopocie - Facebook

Jeżdżą dwójkami, a nawet trójkami na jednej hulajnodze. Slalomem pokonują chodniki i przejścia dla pieszych. Nie stronią od alkoholu i nocnych eskapad po najbardziej ruchliwych ulicach miasta. Taki niechlubny obraz użytkowników hulajnóg wyłania się z doniesień prasowych, komunikatów służb porządkowych i obserwacji mieszkańców Sopotu, którzy często skarżą się na problemy związane z tym środkiem lokomocji. Choć sam sprzęt nie jest niczemu winien, to wzrost popularności tego typu urządzeń znajduje przełożenie w liczbie kolizji i wypadków drogowych, a także innych zdarzeń wymagających interwencji służb.

[ZT]13897[/ZT]

Fot. Straż Miejska w Sopocie - Facebook

Nieprawidłowe parkowanie

Od 23 czerwca 2022 roku sopoccy strażnicy miejscy wydali już 77 dyspozycji holowania hulajnóg elektrycznych (stan na 2 sierpnia br.). Tylko w ostatni wtorek 22 pojazdy tego typu zostały odholowane w związku z nieprawidłowym parkowaniem, utrudniającym poruszanie się pieszych po chodniku. Na braku wyobraźni użytkowników hulajnóg i ich operatorów cierpią zwłaszcza seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami czy matki z dziećmi. Urządzenia nierzadko uniemożliwiają nie tylko swobodne poruszanie się chodnikiem, a także korzystanie z takich udogodnień jak windy czy podjazdy.

[ZT]13795[/ZT]

Zdjęcie po lewej: fot. Piotr Komorowicz. Zdjęcie po prawej: fot. Wojciech Wężyk.

Incydenty z udziałem hulajnóg

W ciągu zaledwie dwóch ostatnich miesięcy w Sopocie miało miejsce przynajmniej kilkanaście sytuacji, w których policja, straż miejska i instytucje państwowe interweniowały w związku z hulajnogami elektrycznymi, ich użytkownikami lub operatorem. Skalę zjawiska obrazuje poniższe zestawienie. Nie obejmuje ono jednak wszystkich tego typu przypadków, jakie miały miejsce w tym okresie.

  • 1 czerwca - UOKiK nałożył 750 tys. zł kary na sopocką firmę Logo-Sharing. Operator hulajnóg wprowadzał swoich klientów w błąd co do sposobu naliczania opłat.
  • 16-19 czerwca - Policjanci uniemożliwili dalszą jazdę 7 kierującym hulajnogami elektrycznymi, którzy znajdowali się pod wpływem alkoholu.
  • 24-26 czerwca - Podczas weekendowych działań największą udręką funkcjonariuszy okazali się pijani kierujący samochodami, hulajnogami i rowerami. Zatrzymano osiem osób, które dopuściły się tego procederu.
  • 1-3 lipca - Policjanci drogówki ukarali 1000-złotowymi mandatami trzy osoby, które kierowały rowerem i hulajnogami elektrycznymi, będąc po użyciu alkoholu.
  • 9 lipca - Około godz. 5.00 na ul. Chopina. 21-letnia mieszkanka Otwocka podczas jazdy hulajnogą miała w wydychanym powietrzu 1 promil alkoholu. Za to wykroczenie policjanci ukarali kobietę mandatem w kwocie 2,5 tys. złotych.
  • 10 lipca - Przed godziną 2.00 w nocy sopoccy funkcjonariusze udaremnili dalszą jazdę dwóm kolejnym osobom na hulajnogach. Stwierdzono u nich 1,2 promila alkoholu. O tym, jakie poniosą konsekwencje, zadecyduje sąd.
  • 13 lipca - Hulajnogi zaparkowane na alejkach nadmorskich pod wpływem wiatru spadły na 86-latkę. Kobieta trafiła do szpitala.
  • 15 lipca - Dwie osoby pod wpływem alkoholu zostały zatrzymane podczas nocnej przejażdżki Aleją Niepodległości. Kobieta otrzymała mandat w wysokości 2500 złotych, a jej znajomy mandat w wysokości 1000 złotych. 
  • 21 lipca - Dwóch mężczyzn po spożyciu alkoholu przyjechało na hulajnogach na Komendę Miejską Policji w Sopocie. Jeden z nich został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł, o losach drugiego zadecyduje sąd.
  • 22-24 lipca - Sopoccy policjanci udaremnili dalszą jazdę 12 osobom w wieku od 18 do 41 lat, które pod wpływem alkoholu kierowały hulajnogami elektrycznymi. Alkomat pokazał u nich od 0,39 do 2,28 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
  • 24 lipca - Ojciec z córką zostali potrąceni na przejściu dla pieszych. Wjechali na pasy poruszając się na jednej hulajnodze elektrycznej.

Jak Sopot walczy z plagą hulajnóg?

Sopot od dawna zmaga się z konsekwencjami rosnącej popularności hulajnóg. W rozwiązaniu tego problemu miała pomóc podjęta w lipcu zeszłego roku uchwała Rady Miasta. Nowe przepisy umożliwiły usuwanie z ulic nieprawidłowo zaparkowanych urządzeń.

"Za ich odholowanie i postój na parkingu strzeżonym płacą właściciele i użytkownicy – 123 zł za holowanie oraz 23 zł za każdą dobę przechowywania na parkingu strzeżonym. Zgodnie z art. 130a ustawy Prawo o ruchu drogowym, odholowaniu podlega m.in. pojazd, który jest zaparkowany w miejscu, w którym jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu.

 

Łamanie przepisów ruchu drogowego na hulajnodze jest obecnie karane tak samo jak w przypadku kierowania rowerem. Użytkownicy muszą m.in. dostosować się do znaków drogowych i ogólnych zasad ruchu drogowego. Na przykład złamanie zakazu ruchu (znak B1) może skutkować mandatem w wysokości nawet do 5 tys. zł. Taki zakaz ruchu obowiązuje w Sopocie m.in. na ul. Bohaterów Monte Cassino" - informował Urząd Miasta Sopotu.

Przełomowa okazała się także nowelizacja przepisów o ruchu drogowym, która weszła w życie 1 stycznia 2022 roku. Za jazdę rowerem lub hulajnogą elektryczną w stanie po użyciu alkoholu, czyli na poziomie od 0,2 do 0,5 promila, grozi mandat karny w wysokości 1000 złotych. Kiedy zaś osoba kierująca hulajnogą elektryczną jest nietrzeźwa, czyli poziom alkoholu w jej organizmie jest większy niż 0,5 promila, wysokość mandatu wzrasta do kwoty 2500 złotych.

Niestety sama zmiana przepisów to za mało. Co zatem możemy zrobić, jeśli chcemy, by były one egzekwowane? Jeśli widzimy nieprawidłowo zaparkowane hulajnogi albo osoby, które korzystają z tego typu urządzeń pod wpływem alkoholu, powinniśmy zgłosić taką sytuację, dzwoniąc pod nr tel. 112.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (5)

Rafał Rafał

8 2

Ratusz nie radzi sobie z hulajnoga mi i to wyraźnie widać nie ma gospodarza Sopotem rządzą turyści. 23:43, 04.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

aaaaaa

3 2

A widziałeś jak to wygląda w innych miastach?
Dokładnie tak samo! Winą jest to że ktoś kiedyś zgodził się na ten "biznes"....

Plaga hulajnóg nigdy nie będzie normą! 08:50, 05.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ziggy.Ziggy.

3 3

Sopot walczy s plaga. Co za żart. Bezpośrednio odpowiedzialny za ta sytuacje jest sołtys Karnowski który wraz ze swoją bezużyteczna rada miasta wposcil ja na teren Sopotu. A teraz miasto walczy z plaga która włodarze sami zkreowali.
Nie jest to pierwszy taki numer sołtysa Karnowskiego, mamy aferę kortów, Zatoki Sztuki itd,itd,itd. Ciagle jakieś plagi z którymi trzeba walczyć ale ich narodziny zawsze są w Urzędzie Miasta. 10:01, 05.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

xx

3 0

Same hulajnogi są ok, ale problem taki sam jak z Mevo - po co, ja się pytam po co dopuszczone jest parkowanie poza wyznaczonymi miejscami?
Tak samo wyglądało to w przypadku Mevo - nie trzeba było zostawiać roweru na postoju, bo za zaparkowanie poza wyznaczoną strefą kara wynosiła chyba 3,5zł, czyli mniej, niż bilet autobusowy. Cyrk. Już sens tego, że te rowery były tylko elektryczne był wątpliwy, bo z ekologią miało to tyle wspólnego, co nic, ale dobra. W innych miastach rower trzeba zostawiać na parkingu dla rowerów, a w mieście, w którym korzystałem na urlopie z ichniejszych rowerów parkingi były na tyle często i na tyle mądrze rozmieszczone, że do głowy by mi nie przyszło zostawić roweru w innym miejscu niż stojak na nie przeznaczony. A za pozostawienie roweru poza miejscem, bodajże stówka kary. Rower trzeba było wpiąć w stojak, więc nie było opcji pomyłki.
Nie możemy likwidować hulajnóg, bo nie jesteśmy skansenem i dla niektórych to pewnie fajny środek komunikacji, ludzie idą do przodu i tak dalej. I ok, niech i tak będzie. Ale powinny być wyznaczone miejsca parkingowe na nie, najlepiej z blokowanymi stojakami, w takich miejscach, żeby ludziom jeżdżącym było wygodnie, ale równocześnie nie przeszkadzało mieszkańcom. A za pozostawienie hulajnogi poza wyznaczoną strefą - solidna kara. I problem by się rozwiązał, wszyscy zadowoleni. No, ale to trzeba chcieć. 11:26, 05.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Policja osamotniona Policja osamotniona

0 0

Co treści artykułu mam wrażenie że po odcholowaniu 77 szt. Hulajnog (od początku roku), Straż Miejska już zrobiła swoją robotę. Cóż lepiej wystawiać mandaty za wjazd za zakaz ruchu który jest wszedzie. 06:05, 07.08.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%