Zamknij

Przegrana polskiej drużyny koszykówki z Litwą.

14:20, 02.07.2018 | J.F
REKLAMA
Skomentuj

Czwartkowy mecz koszykówki Polska/Litwa zakończył się porażką naszej drużyny.

28 czerwca w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie odbył się mecz, będący częścią eliminacji MŚ 2019. Reprezentacja Polski zagrała rewanżowy mecz z Litwinami. Niestety, nie udało nam się wygrać, nasi przeciwnicy okazali się bardzo mocni i pokazali niebywałą klasę, podtrzymując dobrą passę w kwalifikacjach do mistrzostw świata. Wynik wyniósł 79:61 dla drużyny Litewskiej. 

Początek gry zapowiadał się dobrze, wynik otworzył rzutem z samego rogu boiska Mateusz Ponitka, który tego dnia był w doskonałej formie. Później znów Ponitka trafił piłką spod kosza. Kolejne punkty trafił Maciej Lampe i Polacy prowadzili 7:0. Dopiero Domantas Sabonis przemógł niemoc w ataku naszych rywali. Biało-czerwoni uciekli litewskim zawodnikom, skutecznie rzucając za trzy punkty. Jednak ta skuteczność się w połowie kwarty skończyła i Polacy zatrzymali się na 17 punktach. Ostatecznie kwarta zakończyła się przewagą polskiej reprezentacji 17:14. Stratę Litwinów odrabiać musiał Sabonis, którego biało-czerwoni nie mogli zatrzymać pod koszem. Grającym w żółto-zielonych strojach Litwini doskoczyli do Polaków w 5 minucie drugiej kwarty. Litwini skontrowali akcję biało-czerwonych, a kontrę celną „trójką” zakończył Adas Juskevicius i litewska drużyna prowadziła 21:20. Duże kłopoty naszej reprezentacji sprawiał Mindaugas Kuzminskas, który wszedł na parkiet i szybko zdobył punkty najpierw spod kosza, a później efektownym wsadem. W defensywie radziliśmy sobie za to z Jonasem Valanciunasem. Środkowy grający na co dzień w Toronto Raptors, do 18 minuty spotkania trafił tylko raz. Pod koniec drugiej kwarty, dzięki nieskutecznej grze w ataku Polaków Litwini zaczęli uciekać. Po pierwszej połowie Polacy przegrywali 25:36. Po powrocie na parkiet spotkanie się wyrównało. Litwini utrzymywali przewagę dziesięciu punktów. Polakom trudności sprawiał Domantas Sambonis, a defensywie litewskiej za to przeszkadzał Mateusz Ponitka. Pod koniec kwarty Polacy jednak w kilkadziesiąt sekund odrobili dziewięć punktów. Najpierw dwie "trójki" trafił Adam Waczyński, a później kolejne trzy punkty dołożył Michał Sokołowski i było już tylko 51:47 dla Litwy. W czwartej kwarcie po rzutach osobistych i dobrej grze pod koszem Litwie udało się ponownie uciec na dziewięć punktów. Przewaga powiększyła się do szesnastu punktów, gdy na parkiet wrócił Adas Juskevicius. Zawodnik Galatasaray Stambuł trafił w całym spotkaniu 14 punktów. Polakom nie dało się już odrobić straty. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 79:61 dla Litwy. Najlepszym punktującym w drużynie litewskiej z 17 punktami był Domantas Sabonis. W składzie biało-czerwonych najwięcej punktów rzucił Mateusz Ponitka - 16. Litwini w pierwszej fazie kwalifikacji do mistrzostw świata nie przegrali jeszcze spotkania. Teraz przed nimi ostatnie spotkanie z Węgrami. Polakom do kolejnej fazy zapewni wygrana Węgrów z Kosowem albo wygrana Polaków 1 lipca w niedzielnym meczu z Kosowem. Polacy pomimo przegranej ciągle walczą o awans do mistrzostw świata w Chinach w 2019 roku. 

 


 

(J.F)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© esopot.pl | Prawa zastrzeżone